Dziesięć lat temu...

sobota, 30 marca 2019 r.

Dziesięć lat temu rozpoczęła się moja przygoda z blogiem "Diagnostyka Laboratoryjna":


Długi czas sprawia, że uzbierały się tu tysiące postów i dziesiątki tysięcy komentarzy. Kilka rzeczy udało się wyjaśnić, o kilku dowiedzieć. Jednak to, co najważniejsze, to Wasza obecność, potwierdzona milionami odwiedzin ze wszystkich stron świata.

Dziękuję

Things we do for no reason - czyli o tym, dlaczego znikają niektóre badania laboratoryjne

piątek, 29 marca 2019 r.

Journal of Hospital Medicine porusza tematy ciekawe dla osób pracujących w szpitalach. Wydawcy pomyśleli o ciekawej kolumnie, którą nazwali "Things we do for no reason". Roboczo tłumaczę sobie ten tytuł jako "Rzeczy, które robimy bez sensu". Wśród 38 artykułów opublikowanych w tym dziale, aż 8 dotyczy niepotrzebnie zlecanych badań laboratoryjnych. Najbardziej przemawia do mnie tekst o braku korzyści z CK-MB, gdy oznacza się hs-cTn przy ocenie ostrych zespołów wieńcowych (link tutaj). Drugi w kolejności jest artykuł o amylazie, która nie powinna być zlecana, gdy zlecono już lipazę (link tutaj).

Nowe TEa wg CLIA

środa, 27 marca 2019 r.

Po 27 latach zaktualizowane zostały kryteria amerykańskiej CLIA. Opublikowane kryteria przewidziane są do porównań międzylaboratoryjnych/badania biegłości. W wielu przypadkach zmniejszone zostały dopuszczalne błędy. Pojawiły się także dopuszczalne błędy dla parametrów nie uwzględnionych wcześniej. Wprowadzono np. dane dla hs-CRP. Szczegóły można sprawdzić klikając tutaj.

V Ogólnopolskie Symulacje Diagnostyczne - Patronaty Rynku Zdrowia

V Ogólnopolskie Symulacje Diagnostyczne - Patronaty Rynku Zdrowia: W dniach 10-13 kwietnia 2019 r. odbędą się w Krakowie V Ogólnopolskie Symulacje Diagnostyczne. Spotkanie ma na celu sprawdzenie wśród studentów analityki Medycznej wiedzy teoretycznej oraz umiejętności praktycznych w zakresie diagnostyki laboratoryjnej na poziomie międzyuniwersyteckim.

Wartości referencyjne po węgiersku

niedziela, 2 grudnia 2018 r.



W ubiegłym miesiącu wziąłem udział w spotkaniu C-RIDL IFCC w Budapeszcie. C-RIDL jest komisją, która powołana została przez Międzynarodową Federację Chemii Klinicznej po to, by uporządkować zagadnienia związane z wartościami referencyjnymi, sposobami wyznaczania granic referencyjnych, zasadami prowadzenia obliczeń itd. Nasze PTDL wydelegowało mnie kilka ładnych lat temu do prac tej komisji.

Minęło wiele lat od stworzenia przez Grasbecka i Sarisa koncepcji wartości referencyjnych. Wartości referencyjne zajęły formalnie miejsce wartości normalnych w publikacjach, podręcznikach, wykładach. Uzgodniono szczegółowe wytyczne na temat wyznaczania granic referencyjnych. Opracowano specjalne aplikacje do prowadzenia niezbędnych obliczeń. Wszystko było więc przygotowane do praktycznej realizacji koncepcji. Jednak, pomimo teoretycznej gotowości, niewiele się działo. Reakcja ze strony rutynowo działających laboratoriów była znikoma.

Śledziłem prace C-RIDL, mając nadzieję na nowe rozwiązanie. Na sposób, z którego skorzystać będzie mógł każdy, bez konieczności prowadzenia skomplikowanych prac badawczych. I w końcu się doczekałem. Koledzy z C-RIDL doszli do porozumienia i akceptują dziś pośrednią metodę wyznaczania granic referencyjnych. W Budapeszcie prezentowali swoje obliczenia wykonane dzięki dopracowanym aplikacjom. Warto było czekać.

Dziś mogę zabrać się za przygotowanie praktycznego szkolenia o wartościach referencyjnych. Takiego, którego ukończenie wyposaży każdego słuchacza w nową i unikalną kompetencję - umiejętność samodzielnego wyznaczania przedziałów referencyjnych. Z tego, co mi wiadomo, szkolenie odbędzie się w Lublinie, w marcu 2019 r.

Proste pytanie o prolaktynę

środa, 24 października 2018 r.

Proste pytania są często najciekawsze. Dziś w komentarzach znalazłem takie pytanie na temat prolaktyny: "do tej pory wydawało mi się, rzeczą logiczną, że prolaktynę pobieramy rano (2-3 godz. po przebudzeniu), na czczo i w miarę możliwości bez innych czynników powodujących jej fizjologiczny wzrost, jak np. wysiłek fizyczny. A tu dziś jeden z ginekologów w szpitalu w którym pracuję, stwierdził, żeby mu dorejestrować u pacjentki, która była u nas na punkcje ok. 12 w południe, prolaktynę. Na pytanie koleżanki, czy jest pewien, bo zalecenia są takie, jak napisałam wyżej, stwierdził, że to, w jaki sposób postępujemy, to błąd. Mało tego, na jednej ze stron https://podyplomie.pl/ginekologia/20669,hiperprolaktynemia znalazłam informację, że pomiar może być wykonany o każdej porze dnia. I teraz nie wiem co mam myśleć?"

Ciekawe. Jako stary nudziarz, mam zwykle jedną odpowiedź na podobne pytania. Materiał do badania można pobrać o każdej porze dnia i nocy. Nie jest to zwykle trudne. Ważne jest tylko to, czy będziemy wiedzieli, jak zinterpretować uzyskany wynik. Czy przedział referencyjny, jaki podajemy w raporcie, został wyznaczony w warunkach zbliżonych do naszych warunków postępowania? Jeśli mamy przedział referencyjny dla kobiet badanych bez trzymania się określonych godzin dnia i nocy, czyli bez uwzględnienia rytmu okołodobowego wydzielania prolaktyny, bez uwzględnienia wpływu posiłku, bez uwzględnienia wpływu stosowanych leków, kawy, papierosów, suplementów, to nic nie stoi na przeszkodzie. Problem w tym, że prawdopodobnie takiego przedziału referencyjnego nie mamy. A może ktoś z Kolegów wyznaczył taki przedział? Jak sobie radzicie z tym zagadnieniem?

The Washington Post o błędnej interpretacji wyników przez lekarzy

środa, 10 października 2018 r.

Kilka dni temu prof. Daniel Morgan, epidemiolog, specjalista od zdrowia publicznego i chorób zakaźnych, napisał na łamach WP o lekarzach, którzy nie radzą sobie z interpretacją wyników badań dodatkowych (kliknij tutaj). Podstawowym problemem, wg Morgana, jest błędne szacowanie prawdopodobieństw przy określonych wynikach badań.

Autor proponuje następujące zadanie: powiedzmy, że choroba X występuje u 1 na 1000 osób, a test służący do jej wykrycia dostarcza 5% wyników fałszywie dodatnich. Jakie jest prawdopodobieństwo, że pacjent ma X, jeśli uzyskany u niego wynik jest dodatni?

W 2014 roku opublikowano wyniki badania, w którym stwierdzono, że 3/4 lekarzy błędnie odpowiada na to pytanie. Rozrzut udzielonych odpowiedzi był naprawdę zastanawiający: od 0.005% do 96%.

Pytanie nie jest do końca prawidłowe, ponieważ nie podano informacji o wynikach fałszywie ujemnych. Jeśli założy się brak wyników fałszywie ujemnych, można jednak zaproponować konkretną odpowiedź. Jaką?