Termin dla kierowników

sobota, 3 listopada 2012 r.

Zbliża się dzień, w którym przestanie obowiązywać klauzula zawarta w Rozporządzeniu z dnia 28 grudnia 2009 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie wymagań, jakim powinno odpowiadać medyczne laboratorium diagnostyczne:

<<§ 1. W rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 3 marca 2004 r. w sprawie wymagań, jakim powinno odpowiadać medyczne laboratorium diagnostyczne (Dz. U. Nr 43, poz. 408, z 2006 r. Nr 59, poz. 422 oraz z 2008 r. Nr 53, poz. 324) § 8 otrzymuje brzmienie:

„§ 8. Osoby zatrudnione na stanowisku kierownika laboratorium nie krócej niż rok przed dniem wejścia w życie rozporządzenia, które posiadają I stopień specjalizacji w dziedzinie mającej zastosowanie w diagnostyce laboratoryjnej lub nie posiadają specjalizacji, mogą być zatrudnione na tym stanowisku, jednak nie dłużej niż do dnia 31 grudnia 2012 r.”>>

Wszystko wskazuje na to, że nie będzie kolejnego odroczenia terminu. 

Rozmawiam z Kolegami na ten temat. Niektórzy twierdzą, że niewiele się zmieni, inni, że to martwy zapis. Jeszcze inni, że niektórzy dotychczasowi kierownicy staną się p.o. kierownika. Dla mnie słowa "mogą być zatrudnione na tym stanowisku, jednak nie dłużej niż do dnia 31 grudnia 2012 r." są dosyć jednoznaczne.

193 komentarze:

  1. Rozporządzenie istnieje ale kto sprawdzi jak wygląda to w praktyce? Kto ma takie uprawnienia NFZ,KIDL?elaM

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic się nie zmieni! Bo nawet jeżeli coś jest jednoznaczne to nie wśród diagnostów.
    Tu zawsze przepisy sobie a ludzie sobie!
    W.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam
    zgadzam się,na liście diagnostów w KIDL figuruje diagnosta,który ma specjalizację z nauczania analityki medycznej i wpis jest w zakładce II st.specjalizacji.Takiej specjalizacji nie ma i nigdy nie było.Przypomina się od razu hasło"nie matura lecz chęć szczera...."
    Pytasz Elu,kto to sprawdzi? Są konsultanci,są ludzie w KIDL,którzy dostali od nas mandat zaufania,że zajmą się też takimi formalnościami

    OdpowiedzUsuń
  4. Panie Wojtku, czy przypominanie o terminie dla kierowników ma zmobilozować Tych, którzy zdają egzamin do nauki, czy też żeby zaczęli szukać sobie pracy robiąc miejsce specjalistom do nadzorów? A może KIDL ma inny pomysł na "zatkanie dziur"? Przecież to jest doskonała okazja dla dyrektorów szpitali żeby pozbyć się laboratorium- Nie ma kierownika nie ma laboratorium. Co zrobiła Prezes KIDl, wice Prezes itd., żeby ustawa została wydłużona lub zmieniona? Przecież wszyscy wiemy, że nie ma tylu specjalistów, aby móc zapwenić obsadę we wszystkich laboratoriach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypomnienie ma zachęcić do zastanowienia się nad zmianą przepisów opublikowaną osiem lat temu, która za dwa miesiące wejdzie w praktyce w życie. Wszelkie złe intencje oczywiście można mi przypisać, włącznie z merkantylnymi.

      Usuń
  5. Owszem jest wystarczająca ilość diagnostów ze specjalizacją, tylko nie każdy chce się podjąć roli kierownika, a z drugiej strony każdy z nas wie jak trudne jest puszczenie się stołka przez osoby, które już na nim siedzą (pomimo tego, że nie posiadają wymaganych uprawnień). To przykre, ale ustawa tylko zwiększy ilość "figurantów" w istniejących już laboratoriach. Zablokuje jednak możliwość powstawania nowych lab. z kierownikiem, który już pełni taką rolę w innym miejscu. /K

    OdpowiedzUsuń
  6. Panie Wojtku!Myślę że podejście jakie Pan reprezentuje na swoim blogu spowoduje wylanie dziecka z kąpielą.Dla kogo było dość czasu na zrobienie specjalizacji? Dla diagnostów laboratoryjnych,których zarobki wszyscy znamy?Jeżeli w sprawie wydłużenia okresu przejściowego dla kierowników laboratoriów nic się nie zmieni to rzeczywiście znacznie zmniejszy się ilość istniejących laboratoriów.Przecież laboratoria sieciowe chętnie przejmą badania małych i srednich laboratoriów.A mamy dużą grupę doświadczonych kierowników z1stopniem specjalizacji,którzy prowadzą swoje laboratoria zgodnie z obowiązującą polityką jakości.Natomiast muszę podkreślić że władze KIDL nie tylko otrzymały mandat zaufania od specjalistów ale również od wszystkich diagnostow laboratoryjnych liczących na wsparcie swojej Izby.D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do D.
      To ważny głos. Nie łatwo było zrobić specjalizację przez te lata. Zastanawiam się nad początkową ideą, powodem zapisania w 2004 tego wymogu o specjalizacji. Czy chodziło o motywację do podnoszenia kwalifikacji, o zwiększenie rangi laboratorium, o wpływ na jakość realizowanych działań?

      Usuń
    2. W naszym zawodzie zawsze jest trudno o specjalizacje! (chociażby z powodów finansowych)

      Usuń
    3. A może chodziło o zagrywkę czysto korporacyjną, o której nieśmiało wspomina D. ?
      Robimy zapis pod duże laby (sieciówki), które wchłaniają rynek choć z drugiej strony znana jest powszechna niechęć wszelkich IZB do spólek, sieciówek itd.
      Wskazuje to raczej na pewne założenie teoretyczne, że za lat 8 specjalistów będzie albo dość aby osadzić laby bez specjalisty albo ... radź sobie sam ...

      Usuń
  7. Proponuję aby zacząć respektować rozporządzenie, bo do tej pory wszystko jest na papierze. Może doceńmy diagnostów ze specjalizacją , z uprawnieniami serologicznym, czy skromnie napiszę absolwentów uczelni medycznych.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dany został pewien czas na podniesienie kwalifikacji. Wielu zechciało i osiągnęli sukces, wielu poległo walcząc o wynik egzaminu. Jest grupa malkontentów, która nie kiwnęła palcem tylko narzeka. Może dzięki temu przepisowi dojdą do stanowisk im należnych specjaliści , którzy pracują dotychczas "pod butem" pani pełniącej funkcję z nadania dyrektorskiego.Nazwał ją koordynatorem d/s diagnostyki,pro forma kierowniczka z II st.ma cicho siedzieć i się nie wtrącać. W tym labie jest troje specjalistów , tak jak i w wielu innych. Jest komu pracować.Dajmy im dostęp do ofert pracy.
    BB.

    OdpowiedzUsuń
  9. A co z tymi którym, czas zdawania egzaminu przypada na 2014. Pełnię obowiązki kierownika od 2005r., w 2006r urodziła się moja córka( wcześniak) , więc siłą rzeczy trudno wyjeżdżać z domu.
    Zresztą to zbyt odpowiedzialne stanowisko , żeby nie poszerzać horyzontów. K.M.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jest wielu specjalistów, którzy pracują jako zwykli asystenci a na stanowisku kierowniczym są osoby bez specjalizacji.
    Było trochę czasu na zwiększenie kwalifikacji.

    OdpowiedzUsuń
  11. Panie Wojtku, jedyną mądrą wypowiedzią jest Anonimowy D z godziny 13.32 (poza Panem oczywiście). Reszta to jak można przypuszczać specjaliści z bardzo krótkim stażem pracy, małym doświadczeniem i szczęśliwie zdanym egzaminem. Kierownicy z ponad 25letnim stażem napewno mają większą wiedzę od pracujących kilka lat specjalistów. Sama pracuję w takim laboratorium gdzie kierownikiem jest bardzo doświadczona osoba z I stopniem. Nie chciałabym aby zastąpił Ją mało doświadczony specjalista. A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale problem nie polega na tym, żeby kogoś zastępować tylko na tym aby osoby z I zrobiły II (co stało na przeszkodzie żeby zrobić specjalizacje)

      Usuń
    2. Myślę, że o tym czy ktoś ma być kierownkiem czy nie, nie może decydować samo tylko posiadanie specjalizacji. Bardzo ważne są predyspozycje danej osoby i to czy ktoś chce być szefem, bo nie każdy specjalista ma taką potrzebę. Kierowanie laboratorium to duża odpowiedzialność i jeśli podchodzi się uczciwie do sprawy - ciężki kawałek chleba. Pieniądze, bo chyba o nie głównie chodzi wcale nie są takie duże.
      Tak -jestem specjalistą&kierownikiem ale nie dlatego podjełam trud (i to spory) specjalizacji,żeby zostać szefem a dlatego, by być profesjonalistą. Wiem,że nie jest rzeczą prostą ustąpić miejsca komuś młodszemu można spróbować się dogadać i wyjść z tego z twarzą czego wszystkim życzę...R

      Usuń
    3. 20.12.2012 ZGADZAM SIĘ NAJWAŻNIEJSZE TO BYC PROFESJONALISTĄ : DOBRZEZ ZNAĆ SIĘ NA DIAGNOSTYCE I ZARZADZANIU LABORTAORIUM.
      ALE CO W TEDY GDY CZŁOWIEK ZROBIŁ NA CZAS DWIE SPECJALIZACJE ,MA KOLEGÓW I KOLEŻANKI ZE SPECJALIZACJAMI A MAMY NAD SABĄ OSOBĘ BEZ KWALIFKACJI , KIEPSKO ZARZADZAJACA ZESPOŁEM LUDZKIM, NIE LUBIĄCĄ DIAGNOSTOW, KPIĄCĄ Z NASZEJ WIEDZY...
      MA DALEJ PEŁNIĆ SWOJE OBOWIĄZKI MIMO TYCH ULOMOŚCI I BRAKÓW????MAMY CZEKAĆ AŻ PRZEJDZIE PO 10 LATACH NA EMERYTURĘ ,,,,?

      Usuń
    4. Biedactwa

      Usuń
  12. Wymóg jest jednoznaczny-specjalista z II-nie rozkminiajmy poszczególnych przypadków,powodów co komu stanęło na przeszkodzie się szkolić, czy 25-letni doświadczony bez specjalizacji jest lepszy niż młody dopiero co zdawszy II. Żeby zdobyć doświadczenie trzeba czasu,należy go dać uprawnionym do stanowiska. Analizujecie opcję : analityk z 25-cio letnim dośw.lepszy od specjalisty z dwójką, analogiczny do wątku że niektórzy biolodzy lepsi niż analitycy po Akademii med.Nonsens i strata czasu.Czas minął.Znam kilka placówek,podobnie jak BB w których specjaliści nie są wykorzystani zgodnie z założeniem kształcenia tylko stoją przy analizatorze tudzież w rejestracji (sic).
    Pozdrawiam specjalistów, niech nikt Was nie straszy stanowiskiem kierownika z którym to da sobie radę tylko stary wyjadacz choćby bez specjalizacji. Jeśli macie II to za Wami lata przygotowań. A trening czyni mistrza.Każdy kierownik kiedyś pierwszy raz przyszedł do pracy jako "nowy" i zaczynał budować swoje doświadczenie.
    _jan

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam
    Wg. mnie kolejny martwy przepis, po obowiązku 24 h autoryzacji, obsadzie pracowni serologii, zdobyciu uprawnień serologicznych, zakazie pracy na umowach-zleceniach, kontraktach itd.
    1) Niektórzy pisza o braku doświadczenia a dlaczegóż to przez 8 lat osoby z tym przebogatym doświadczeniem z niego nie skorzystały i nie zdały egzaminu do II w końcu dla nich powinna być to tylko formalność
    2) Pieniądze no cóż jeśli ktoś jest kierownikiem i dla niego to za drogo pomijam już fakt absurdalnych kosztów to co mają powiedzieć ci którzy robią specj. zarabiając 10-15 zł netto za godz. dla nich jest tanio??
    3) Program specjalizacji kompletnie nie przygotowuje do pełnienia funkcji kierowniczych od układania budżetu po zarządzanie zasobami ludzkimi i czasem pracy, można być świetnym merytorycznie ale zarządzać kiepsko i na odwrót to kwestia predyspozycji a nie papierka
    4) Jakimż to doświadczeniem legitymowały się osoby 20 lat temu kiedy zostawały po raz pierwszy kierownikiem??
    5) Powody wprowadzenia zapisu w 2004 - nie wiem co kierowało autorami ale faktem jest iż ukończenie specjalizacji jest jedyną możliwością awansu zawodowego aktualnie z mł. asystenta do starszego asystenta zgodnie z regulaminami wynagradzania w większości szpitali
    6)Niby specjalistów za mało ale jakoś nie zauważyłem lawiny ofert pracy, czyżby do tej pory nikt się tym nie przejmował ? To do osób twierdzących, że diagnostów jest za dużo)
    7) Efektem tego wszystkiego jak zwykle będzie grono świetnie wykształconych ludzi, którzy wydali ciężko zarobione pieniądze łudząc się świetnymi perspektwami pracy i płacy, zostawinych samym sobie z bezcennym dokumentem potwierdzającym ukończenie specjalizacji a wydane pieniądze nie zwrócą im się do emerytury bo jak inaczej na to patrzeć uzyskując 50 zł brutto do stawki za tytuł specjalisty
    8) Reasumując przepisy nie są takie złe, problemem jest ich wykonanie w praktyce, bo KIDL tak naprawdę nie ma żadnych narzędzi które gwarantowały by ich respektowanie
    Pozdrawiam F

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, prawda, prawda, osiem razy prawda! Brawo!Specjalista to osoba, która potwierdziła soją wiedzę, zaangażowanie i potencjał intelektualny. Zdaję na wiosnę! Pozdrawiam mojego kierownika z I st specjalizacji.

      Usuń
  14. Wreszcie może zacznie w diagnostyce obowiązywać przepis dotyczący wszystkich jednostek organizacyjnych słuzby zdrowia, że kierownikiem komórki merytorycznej(kliniki,poradni i laboratorium)jest osoba posiadająca specjalizację.Wszyscy chcemy żeby nasz zawód traktowano na równi z innymi zawodami medycznymi więc musimy zacząć stosować się do ogólnie obowiązujących przepisów. Niestety, wszyscy "zasłużeni" kierownicy bez specjalizacji będą musieli odejść. Niestety jak dotąd, tylko w polityce i diagnostyce obowiązuje zasada "mierny,bierny ale wierny"

    OdpowiedzUsuń

  15. Kochani tak się składa , że jestem diagnostą z 28 letnim stażem pracy i zmuszona rozporządzeniem podjęłam wyzwanie .Jestem na kierowniczym stanowisku od kilkunastu lat ,I stopień robiłam ponad 17 lat temu.Mam satysfakcje ,że zdałam ten ciężki egzamin za 2-gim razem ,bo w pierwszym podejściu zabrakło mi czasu i niestety był to toto-lotek za 700 zł. Ale dzięki repetytorium u Wojtka ,intensywnej pracy ,przecież po 50 = ce nie wchodzi tak łatwo jak wam młodzi gniewni... Ale proszę nikomu nie wypominajcie,nie ubliżajcie ,bo to bardzo trudny egzamin , tak naprawdę nie wiemy z jakich powodów i dlaczego niektórzy nie zdali ,bądź nie przystąpili do egzaminu ,a ubliżanie to jest po prostu nie eleganckie.. Tak na marginesie ,to po specjalizacji nie dosłałam żadnej gratyfikacji,a w pracy z dyrekcją miałam pod górkę .
    Dlatego tym co zdali serdecznie gratuluję , Wojtkowi jeszcze raz serdecznie dziękuję wielka Buźka :) , a tym co będą zdawali życzę połamania obgryzionych ołówków i tego by kiedyś zorganizować spotkanie WIELKIEGO BRATA ze specjalizantami ( Wojtkowej Grupy szkoleniowców na SUPEROWYM Zwycięskim REPETYTORIUM ) .Pozdrawiam szczęśliwa PEREŁKA , a jeszcze bardziej jej rodzinka .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak o młodych gniewnych: czy ten świat się wiele zmieni jeśli z młodych gniewnych wyrosną starzy wkurzeni?:)Serdeczne pozdrowienia i podziękowanie za mądre słowa

      Usuń
  16. Faktycznie dyrektorzy placówek posiadających na stanie laby jakoś nie ogłaszają chęci wprowadzania zmian na etatach kierowniczych-zapobiegliwsze kadry już powinny szukać specjalistów. To znak traktowania rozporządzenia z przymrużeniem oka.Wszyscy główkują i czekają na pomysł obejścia problemu...może jednak da się odroczyć zmiany bo ich autor w chwili tworzenia miał grypę, 40 stopni gorączki więc można by mu zarzucić niepoczytalność ?
    >>>

    OdpowiedzUsuń
  17. A być może tak: autor zakładał, że w ciągu 8 lat wykształci się z 1000 specjalistów lub zamknie czy zostanie wchłonięte przez sieciówki ok 1000 labów no i jeszcze jedna możliwość zedrzyjmy gotówkę za szkolenia z przyszłych specjalistów a potem poszukajmy możliwości ominięcia przepisu i nie zmieni się nic.

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam!Panie Wojtku!Wzięłam udział w dyskusji na Pana forum.Rozumiem,że chciał Pan w sposób kulturalny zasięgnąć opinii naszego środowiska.Niestety poziom tej dyskusji prezentowany przez NIEKTÓRYCH diagnostów jest żenujący.Nigdy nie będą Nas szanować inne grupy zawodów medycznych jeżeli nie potrafimy szanować siebie nawzajem.Myślę że nasze władze:Krajowy Konsultant w dziedzinie diagnostyki laboratoryjnej oraz KIDL mają pełen obraz dotyczący ilości specjalistów i ilości laboratoriów w Polsce,a w oparciu o te wiadomości podejmą właściwe decyzje w sprawie omawianej ustawy.Pozdrawiam.D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Temat jak najbardziej na czasie. Nie bardzo rozumiem zaskoczenie czy wręcz oburzenie co poniektórych koleżanek i kolegów. Ustawodawca dał nam aż nadmiar czasu na uzupełnienie kwalifikacji: 5 lat na specjalizację ( a przecież kierownikiem mogła być tylko osoba z jedynką, która korzystała z tzw. skróconej ścieżki )i 3 lata na zaliczenie egzaminu ( 6 sesji). To po pierwsze. Czyli było aż nadmiar czasu. Finanse? Ci co egzamin zdali kokosów nie zarabiają, więc to żadne tłumaczenie. Brak czasu na starze, naukę? Każdy z nas ma w roku 26 dni urlopu, wystarczyło skomasować 2 urlopy. Reasumując, mam nadzieję, że ustawodawca nie przedłuży terminu i znajdzie narzędzie na wyegzekwowanie tego przepisu. JJ

      Usuń
    2. JJ zgoda w 100%
      nic dodać nic ująć!

      Usuń
    3. JJ popieram również !!!
      Czasu było aż nadto, spokojnie można było zrobić nawet 5 letnią specjalizację, podejść kilka razy(jeśli była taka potrzeba)
      Wystarczyło szczęściu dopomóc i wziąść się do pracy a nie narzekać na ciężki los.
      Mam nadzieję, że przepis zacznie obowiązywać. D.

      Usuń
  19. Do D.i nie tylko-dlaczego Pan/Pani ocenia poziom niniejszej dyskusji za żenujący?Cóż w niej gorszącego?. Utratą czyjego szacunku grozi dyskusja o naszych własnych problemach?
    Ludzieeee! Dyskutujcie,miejcie wątpliwości i podzielcie się nimi z innymi.To jedyne sensowne miejsce do tego celu(pod egidą Pana Wojtka.Chwała Mu za to).
    <<<

    OdpowiedzUsuń
  20. Z tej dyskusji można wyciągnąć jeden wniosek: "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OJ TAK ! mamy różne sytuacje finansowe, rodzinne, osobiste, czasami potrzeba zwyczjnie więcej czasu na pogodzenie wszystkiego. ale "syty głodnego nigdy nie zrozumie" pozdrawiam i życzę powodzenia wszystkim zdającym tej jesieni

      Usuń
  21. Punkt widzenia to jedno, a rzeczywistość to drugie. Jestem za przestrzeganiem przepisów, tylko jak to zrobić, skoro te przepisy w momencie tworzenia są skazane na łamanie. W skali kraju jest nas za mało w stosunku do zarejestrowanych laboratoriów. Wiemy, jaka jest zdawalność egzaminu specjalizacyjnego, KIDL wiedział, że nawet, gdyby była bliska 100%, specjalistów i tak by zabrakło, że laboratoriów jest o wiele więcej (sama Pani dr Pułacz mówiła o tym na jednym z kursów, co prawda wtedy Prezesem jeszcze nie była, została Nim 5 miesięcy później). Poza tym należy pamiętać, że nie każdy specjalista chce być kierownikiem, nie każdy może i nie wszędzie jest zagęszczenie diagnostów z II. W dużych miastach owszem, jest nas sporo. Mieszkam i pracuję w Warszawie. U mnie w laboratorium pracuje 8 diagnostów, 5 z II, 2 w trakcie specjalizacji, jeden edukację ma w nosie. Kierowinikiem jest oczywiście specjalista, ale kierownik jest tylko JEDEN. Reszta musi się zadowolić stanowiskiem starszego asystenta. Wszystkie mamy rodziny, dzieci, życie zorganizowane tu. Pytałam koleżanki, czy , gdyby była szansa objęcia stanowiska kierowniczego w innej miejscowości, gdzie jest deficyt specjalistów, zmieniłby miejsce zamieszkania. Okazuje się, że nie. Ja też bym tego teraz nie zrobiła.
    Ponadto wiadomo, praca na stanowisku kierowniczym wymaga pewnych predyspozycji, dyspozycyjności, nie każdy takie warunki spełnia, tym bardziej, że wynagrodzenie nie motywuje. Mój kierownik ma "na rękę" dokładnie 433 zł więcej ode mnie, jeśli mówimy o podstawie wynagrodzenia. Dyżurować nie może, bo dyżury rozliczane są w formie nadgodzin, których on mieć nie może, a ja tak. W związku z czym, tak naprawdę, ja zarabiam sporo więcej niż on.
    Tak więc wracając do początku, jestem za przestrzeganiem przepisów, tylko chyba wprowadzenie tego zapisu w życie w dn. 31.12.2012 roku jest raczej nierealne. I pewnie będzie - przepis sobie, a życie sobie :(
    Przy okazji, powodzenia dla zdających w tej sesji. Trzymam kciuki. Egzamin jest do zdania, trzeba tylko się uczyć. Wiem, co piszę. Jestem potępianym tu biologiem po studiach zaocznych (wcześniej studium medyczne), egzamin zdałam 2 lata temu przy pierwszym podejściu. Specjalizację robiłam nie po to, by być kierownikiem, ale by być lepszym, bardziej świadomym diagnostą. Bez wytykania palcami wiedziałam, że biologii daleko do analityki medycznej i że specjalizacja daje mi możliwość przyswojenia ogromu przydatnej (i nie tylko przydatnej) wiedzy, zrozumienia wielu zagadnień. Teraz zdecydowanie lepiej mi się pracuje. Warto było dla komfortu psychicznego, bo nie finansowego oczywiście.
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda po pierwsze nikt tu nikogo nie potępia (sprawa biologów jest zupełnie czym innym i nie chodzi o to by kogokolwiek potępiać. Nie ma też potrzeby włączać tego wątku w dyskusje na temat kierowników)
      Po drugie wracając do tematu to czytając dyskusję na temat specjalizacji najlepiej w życiu zawodowym będzie miał ten diagnosta, który "edukację ma w nosie"(po co się denerwować egzaminami skoro specjalizacja do niczego nie jest potrzebna.)

      Usuń
  22. Jestem diagnostą z wieloletnim stażem, który egzamin specjalizacyjny zdał ćwierć wieku temu.Pracując w laboratoriach medycznych na róznych stanowiskach zauważyłem,że w laboratorium pracują dwie grupy diagnostów.Pierwsza grupa to pracownicy,którzy podnoszą swoje kwalifikacje otwierając specjalizację i zdają(lub nie)egzaminy uzyskując tytuł specjalisty w trudnych , ale wartościowych dziedzinach diagnostyki.
    Druga grupa to takie drobne cwaniaczki.Biorą udział w licznych szkoleniach gdzie sama obecność powoduje otrzymanie ceryfikatu.Z reguły są to ludzie przebojowi i krzykliwi prezentujący swoje wątpliwe kwalifikacje jako szczyt profesjonalizmu.
    Dlatego jestem za wprowadzeniem przepisu o kwalifikacjach kierowników,aby wyeliminować dominację cwaniaczków.
    Dlatego popieram młodych gniewnych ze specjalizacją w ich dążeniach, ponieważ oni zmienią wizerunek diagnostyki.
    Nie słuchajcie rownież głosów, że do kierowania laboratorium potrzeba kwalifikacji "czterogwiazdkowego generała".To co jest potrzebne do kierowania laboratorium to wiedza zawodowa i trochę spolegliwości w stosunku do ludzi .
    Pozdrawiam :diagnosta laboratoryjny,specjalista II stopnia,dr n med

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam
      Dziękuję za tą wypowiedź. Sam jestem młodym specjalistą II stopnia na stanowisku kierowniczym.Prawdą jest, że w naszym środowisku jest wiele młodych zdolnych osób które mają inną perspektywę na diagnostykę laboratoryjną, niestety często zdetronizowani są przez starszych, pragnących władzy do ostatnich swoich dni kolegów.Często krzyk i nienawiść są TYLKO formą lęku i niemocy przed utratą tego co dawało "pozycję". Obecni kierownicy bez odpowiednich kwalifikacji prawnych powinni oddać swoje stanowiska młodszym pełnym werwy i siły na zmianę o lepsze jutro w rozumieniu jednostki i ogółu.Jak najbardziej popieram ustawę, i jestem za jej wdrożeniem.
      Pozdrawiam.R.D.

      Usuń
  23. Dyskusja dotyczy chyba tylko dużych ośrodków medycznych. W małych tzw.prowincjonalnych szpitalach w laboratorium kierownikiem jest najczęściej osoba bez dostatecznych kwalifikacji i wiedzy ( ale z wyższym wykształceniem ).Dyżury w laboratorium ( także w pracowni serologii )pełni jedna osoba technik analityki med. a nie diagnosta.Tak jest od wielu, wielu lat i pewnie tak już pozostanie.Przepisy przepisami a rzeczywistość kieruje się innymi krytriami.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie do końca zgadzam się z ostatnią wypowiedzią, bo nawet w małych prowincjonalnych labach pracują specjaliści z II stopniem specjalizacji (np. mój kierownik) z dużymi kompetencjami. Dyżury w labie to jest zupełnie inny temat. Może wreszcie tym martwym przepisem zajęłaby się Izba. U nas od lat nie ma nadzoru diagnosty ani po południu, ani w nocy, ani w dni świąteczne i weekendy.
    A.K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam nie chciałam dyskryminować małych laboratoriów tylko zwrócić uwagę na to, że wciąż wchodzą w życie nowe ustawy, przepisy, wytyczne, których w wielu laboratoriach sie nie przestrzega, bo po prostu nikt tego nie kontroluje i nie egzekwuje.

      Usuń
    2. Ja jestem kierownikiem małego laboratorium .Mam 25 lat stazu pracy i mimo swojego wieku ( po ukazaniu sie rozporządzenia dot.wymagań dla kierownika)rozpoczęłam specjalizacje z lab.diagn.med.Po trudach nauki w tym wieku udało mi się ją zdać wiosną 2011 za pierwszym podejściem.Nie zignorowałam przepisu, wziełam sie w garść,dlatego denerwują mnie opinie ,że jest za mało specjalistów i termin trzeba przedłużyc.Wg mnie było dosc czasu i przedłuzanie terminu o kolejne lata bedzie po prostu kpiną. Trzeba było nie wprowadzac absurdalnych przepisów,które miały sie nijak do rzeczywistości.MIMO,ze jestem dumna ze zdanego egzaminu to czasem zastanawiam sie czy pracując w małym labie potrzebnie go robiłam(czas, pieniadze), bo moze przy takiej polityce wydłuzania terminu wcale nie musiałam tego robić i pewnie bym "dotrwała "do emerytury.Tak jak inni , bez wysiłku, bez poszerzania wiedzy!!

      Usuń
    3. No a jak.... Nieważne są osoby, które mimo trudności finansowych, rodzinnych, zdrowotnych itp. zrobiły specjalizacje żeby zdążyć przed terminami ustawowymi. Liczą się tylko osoby, które przyjęli zasadę "ludzie sobie a prawo sobie" i dobrze na tym wyjdą.
      Jestem przekonany, że to rozporządzenie będzie martwe.

      Usuń
  25. Podobnie i ja uczyłam się do jedynki a potem dwójki.Tę ostatnią zdałam 10 lat temu.Ucząc się do egzaminu miałam na głowie dwójkę dzieci i rozpadające się małżeństwo. Nikt nie dawał mi taryfy ulgowej. Cóż, nie widzę usprawiedliwienia dla tych którzy nie zrobili tego kroku(podjęcie nauki) bo coś im stało na przeszkodzie. Nie ma nic za darmo. Liczę na to że zacznie się doceniać wykształcenie.
    Ada

    OdpowiedzUsuń
  26. Jestem z prowincjonalnego laboratorium. Jestem kierownikiem i zdałam specjalizację za pierwszym razem kilka lat temu. W naszym laboratorium dyżury samodzielne mają wyłącznie diagności. Gorzej z pracownią serologii, która działa na zasadach samodzielnych.

    U nas była walka o każdego diagnostę (aby go zatrudnili). Jak się chce to można spełniać wymogi. Jak zdałam specjalizację napisałam o podwyżkę. Dyrektor mi odpowiedział, że do pełnienia tego stanowiska jest to wymóg i nie widzi konieczności podwyżki.
    Nie straszą mnie "że nie spełniacie wymogów to was sprzedadzą". Specjalizacja to mimo wszystko poczucie wartości i stabilna praca. Nawet jak by nas sprzedali to myślę że specjalisty będą potrzebowali.
    Jestem za spełnianiem wymogów. W bazie laboratoriów KIDL powinna być dodatkowa kolumna "czy kierownik posiada tytuł specjalisty"...
    aaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem za spełnianiem wymogów. W bazie laboratoriów KIDL powinna być dodatkowa kolumna "czy kierownik posiada tytuł specjalisty"...

      OTOTO!

      Usuń
  27. Ad Vocem.
    1. Zapis rozporządzenia MZ należy respektować. Koniec, kropka.
    2. Należy "produkować" mniejszą liczbę diagnostów - kilkadziesiąt dyplomów rocznie ( na początku było 20 - 30 !!! ) na każdym UM, to chyba jakieś nieporozumienie, powodujące obniżenie rangi zawodu w myśl zasady ekonomii, że tańsze jest to, czego w nadmiarze. O jakości przez grzeczność nie wspomnę ... .
    3. W oparciu o jakie obiektywne kryteria zamierzają Państwo wyeliminować "cwaniaczków" ze specjalizacją i nie dopuszczać do ich osadzenia na kierowniczym "tronie" ?
    4. Decyzje o prywatyzacji są decyzjami wyłącznie o charakterze ekonomicznym a straszenie może być elementem psychologicznego oddziaływania na kierownika, który nie potrafi utrzymać dyscypliny budżetowej, realizując "swoje wizje" laboratorium a nie rzeczywiste potrzeby placówki.
    5. Jest jeszcze jeden aspekt, o którym nikt tutaj nie wspomina. Stała presja głównych beneficjentów przemian systemowych w ochronie zdrowia na dyrektorów w sprawie podwyżek zarobków. Budżet szpitala jest jeden. Prywatyzując lab. dyrekcja pozbywa się : kosztów utrzymania etatów, kosztów zakupu odczynników i dzierżawy aparatury, szeregu kosztów pośrednich, itd. Płaci wyłącznie i to mniej za produkt, którym jest wynik badania. Co zyskuje poza tym ? - no, chociażby opłatę za dzierżawione pomieszczenia.
    6. A tak naprawdę, to kierownikiem lab. powinien być człowiek ze stosownymi kwalifikacjami diagnostycznymi i z dyplomem lekarskim. I może właśnie do tego zmierzamy ? ... .

    OdpowiedzUsuń
  28. Z punktem 6. nie zgadzam sie. najpierw biolodzy kolonizowali laby a teraz jeszcze dołóżmy lekarzy. .Diagosta ze specjalizacją i odpowiednimi predyspozycjami wystarczy by być kierownikiem labu.

    OdpowiedzUsuń
  29. Witam!
    Koleżanki i koledzy analitycy.Widać z powyższych wypowiedzi że Wasza walka z biologami którzy pracowali w laboratoriach kiedy jeszcze nie było kierunku analityki medycznej obraca się przeciwko Wam.Rośnie Wam konkurencja bardzo poważna-lekarze ze specjalizacją przydatną w laboratorium.Większość biologów w sposób ewolucyjny stopniowo odchodzi na emeryturę i nie trzeba robić rewolucji poprzez próby usunięcia biologa ze stanowiska.Należy pomyśleć czy będzie gdzie pracować jeżeli zmniejszy się ilość miejsc pracy z przyczyny że nie ma tylu specjalistów aby zapewnić obsadę kierownika we wszystkich istniejących obecnie Laboratoriach.Czy nie lepiej przedłużyć okres przejściowy i pracować w istniejącym jeszcze Laboratorium?D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Walczysz może Ty sam ze sobą. Albo ze swoimi kompleksami.

      Usuń
  30. Nie należy traktować czyjejś wypowiedzi o lekarzu-diagnoście jako zagrożenia.To czyjaś hipoteza Tylko nieliczni lekarze chcą się specjalizować w diagnostyce,to nie popłaca. No chyba że są naukowcami z urodzenia to są usprawiedliwieni. Przedłużanie tzw. okresu przejściowego, jak sugeruje przedmówca, aż pochowamy ostatniego biologa ,zdając się na ewolucję rozśmieszyło mnie do łez.
    <<<

    OdpowiedzUsuń
  31. Mówiąc poważnie-jest przepis to trzeba go respektować. Cieszyć się należy, że wdrożono go z pewnym poślizgiem i kto tylko chciał może teraz spełnić jego wymóg.Pozdrawiam-specjalista

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święte słowa. Jest przepis i trzeba go respektować. Koniec i kropka. Pozdrawiam, biolog bez specjalizacji.

      Usuń
  32. Popieram w 100% wypowiedź przedmówcy D.Brawo!!! biolog z I stopniem specjalizacji z analityki klinicznej.

    OdpowiedzUsuń
  33. popieram w 100 % . Biolog z II stopniem specjalizacji (zdana za pierwszym podejściem) - kierownik laboratorium
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. Obawiam się, że mamy tendencje do prowadzenia dyskusji delikatnie mówiąc bezprzedmiotowej , obarczamy winą biologów ,absolwentów analityki , to ich za dużo to znów za mało, sieciówki gdzie pracuje byle "kto i byle jak"-A przecież wszędzie tam są ludzie którzy reprezentują naszą grupę zawodową i mają prawnie przyznane przez naszą korporacje zawodową Prawo Wykonywania Zawodu Diagnosty Laboratoryjnego jeśli spełniają tak wyznaczenie (zgodnie z prawem)warunki i mają kwalifikacje, a decydentem i tak jest pracodawca to nad czym tu się zastanawiać ?. A może uwolnić ten zawód - szkoły techników już z tego co wiem nie ma.Co racja to racja ewolucja i tak zrobi swoje.
    EwaS

    OdpowiedzUsuń
  35. A ja się cieszę , ma II , wiele lat pracy, ale nie jestem cwaniaczkiem więc w wyścigu na stołek przegrywam. Może tym razem....

    OdpowiedzUsuń
  36. A co z egzaminami sesji jesiennej?

    OdpowiedzUsuń
  37. Cisza, chyba nikt nie zdaje !!???

    OdpowiedzUsuń
  38. Zdają,zdają tylko juz się pakują ;).

    OdpowiedzUsuń
  39. Dobry wieczór,

    Mam szansę zostać kierownikiem. Czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć w jakim zakresie oscyluje pensja kierownika? Nie wiem bowiem czy proponowana stawka jest adekwatna do odpowiedzialności ponoszonej na tym stanowisku. Z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiadam, stawki są ogólnie dostępne i w porównaniu ze średnią krajową niebagatelne, wystarczy prześledzić regulaminy wynagradzania poszczególnych szpitali.
      Np. Warszawa
      http://bip.szpitalkarowa.pl/pl/bip/regulaminy/px_regulamin_wynagradzania.pdf
      lub
      http://www.praski.waw.pl/dokumenty/ZP36z3.pdf
      W mniejszych miastach stawki są nieco niższe ale spokojnie gdy zrezygnujesz z kilku niepotrzebnych Ci do egzystencji rzeczy bez problemu starczy na kontynuowanie rozwoju zawodowego oraz opłacenie rachunków ba nawet jesteś w stanie sporo odłożyć.
      Koszty związane ze specjalizacją zwrócą Ci się już za 5 - 6 lat a jak wiemy czas szybko leci. Natomiast prestiż społeczny i satysfakcje z wykonywanego zawodu masz gratis. Tak więc nie wybrzydzać bo pensje są naprawdę atrakcyjne. Poza tym KIDL wspaniale zabezpiecza interesy zawodowe członków swojej korporacji (Ci ludzie doskonale wiedzą co robią a problemy związane z pracą w rutynowym laboratorium znają doskonale z własnego doświadczenia), więc tylko z uśmiechem na ustach i poczuciem dołączenia do elity tego zawodu możesz śmiało objąć owo zaszczytne stanowisko.

      Usuń
    2. Dziękuję serdecznie za odpowiedź i pozdrawiam

      Usuń
  40. W 2004 roku byłam kierownikiem biologiem z I .Uważając ,że przepisy należy respektować jestem teraz kierownikiem biologiem z II. Komu zależało to się nie obijał ,a uczył. Gdybym miała takie podejście jak niektórzy przedmówcy też mogłam doczekać do emerytury nie robiąc nic.Jest przepis i trzeba go respektować.W sąsiednim laboratorium pani emerytka bez specjalizacji rządzi a dwóch specjalistów z II siedzi cicho,ich wiedza jest niewykorzystana ( kobieta ma chody w dyrekcji).

    OdpowiedzUsuń
  41. Przedłużenie terminu będzie wyrazem wielkiej niekompetencji osób działajacych w imieniu diagnostów i majacych wpływ na decyzję ministra zdrowia.Bo jesli termin zostanie przedłużony , to bedzie to zrobione po konsultacjach i za zgodą krajowego konsultanta oraz władz KIDL .Czasu na podniesienie kwalifikacji było wystarczajaco duzo i nie wyobrazam sobie ,ze ten termin moze byc jeszcze przesuniety.Porażka! I robienie w balona ludzi podchodzacych powaznie do wydawanych ustaw i rozporzadzeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, ale co zrobią laboratoria, które nie znajdą kierownika z II ? Jest takich wiele. Jedyną osobą z wyższym wykształceniem ( bez specjalizacji ) jest kierownik, reszta pracowników to technicy...Tak się pracuje nie tylko w prywatnych przychodniach ale i w małych szpitalach. Może znowu zatrudnią kierownika na papierze i dalej interes się będzie kręcił. Kto to sprawdzi?

      Usuń
  42. Pewnie tak,często dyr. nie są zainteresowani zatrudnieniem spec.

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie bardzo rozumiem o czym rozmawiacie. Jak nas poinformowała Pani Prezes decyzje zostały podjęte. Nikt nie będzie przedłużał terminu.
    Baśka

    OdpowiedzUsuń
  44. Do Baśki!
    Droga koleżanko oficjalnie Pani Prezes nic takiego nie powiedziała,ani na forum,ani na stronie KIDL ,bo wie że w tym momencie niewystarczy specjalistów dla wszystkich laboratoriów.Nie przedłużenie okresu przejściowego spowoduje likwidację wielu z nich.Chyba że Ty myślę jako specjalista szykujesz się do nadzorowania co najmniej kilku z nich.Analityk kliniczny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 26 października, na PTDL-u w Lublinie P.Prezes oficjalnie podała tę wiadomość.A o moją drogę zawodową nie musisz się martwić. Wystarczająco dobrze zarabiam tam gdzie pracuję.
      Baśka

      Usuń
  45. Nie należy traktować nadzoru jako mającego nastąpić pandemonium. Myślę,że właśnie przyda się oko fachowca,jego pomoc wszelkimi dostępnymi obecnie środkami komunikacji tym labom których obecni kierownicy nie mają specjalizacji.Brak im więc wiedzy którą zdobywa się poprzez naukę do egzaminu (tylko nie krzyczcie o doświadczeniu bo nie o to chodzi). Dlaczego miałby ktoś likwidować laby?Jak sama nazwa wskazuje nadzór pozwoli uporządkować pod okiem specjalisty sprawy tegoż wymagające.Wykształcą się specjaliści to znikną nadzory.Zapewne odezwą się głosy zazdrośników iż nadzory nabiją kabzy specjalistom.Przecież to jest normalna praca dodatkowa jak dyżury i do tego odpowiedzialność.
    &

    OdpowiedzUsuń
  46. i tak termin zostanie przedluzony, co Wy na to?
    ja czuje sie oszukana- specjalista

    OdpowiedzUsuń
  47. Obyś nie miała racji...bo wtedy po raz kolejny tracimy zaufanie do naszych "Władz"

    OdpowiedzUsuń
  48. Czyli górą leniuszki które od ustawy 2004 były na bieżąco z serialami typu "Klan" czy "Barwy szczęścia" a nabici w butelkę frajerzy co ślęczeli nad książkami. Koniec świata musi jednak nastąpić...

    OdpowiedzUsuń
  49. Na spotkaniu w Ministerstwie Zdrowia Pani Prezes dostała zapewnienie o braku zasadności przedłużenia terminu obowiązkowej specjalizacji dla kierowników lab. Wiadomość sprawdzona u źródła.
    Baśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to czekamy na to co będzie dalej....Ciekawa jestem jak ten problem zostanie rozwiązany.

      Usuń
  50. Po wprowadzeniu najważniejszego kryterium dla kierownika-specjalizacji, nastąpi powolne, ale systematyczne wypieranie "bylejakości" z diagnostyki medycznej.
    Od stycznia 2013 na stronach KIDL musi ukazać się informacja:czy danym laboratorium kieruje specjalista.Spowoduje to naturalne presunięcie części diagnostów ze specjalizacją do osrodków gdzie brakuje specjalistów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem pewna czy będzie to naturalne przesunięcie diagnostów ze specjalizacją do ośrodków gdzie brakuje specjalistów. Dyrektorzy małych szpitali i kierownicy NZOZ-ów zrobią wszystko, aby nie ponosić wyższych kosztów utrzymania laboratorium. Diagnosta bez specjalizacji i technicy też wykonają badania ale za niższe wynagrodzenie.

      Usuń
  51. Świat się zmienia, pewne posunięcia są nieuchronne i nastąpią prędzej czy później niezależnie od faktu czy to się komuś podoba czy nie.

    OdpowiedzUsuń
  52. Szanowne Koleżanki i Koledzy,prawo powinno być respektowane! Czasu na zdanie II-ki było dość! Wiem coś o tym, bo sama musiałam poddać się rygorom rozporządzenia; nie marudziłam, nie narzekałam i -mimo, że dziecko małe, a ja już bez męża - zdałam. Jestem kierownikiem dużego szpitalnego labu, zostało mi 8 lat do emerytury i ...bardzo chętnie oddałabym ten stołek komuś młodemu, kto ma świeże spojrzenie i energię do pracy. Moje asystentki z trudem w przeszłości udało mi się namówić na I st. Dalej im się uczyć nie chciało. Mają święty spokój, kierownika , który jest zderzakiem w kontaktach z dyrekcją, zrobią swoje i idą do domu. Mój apel do młodych diagnostów: wyrzućcie w kąt rozgoryczenie, uczcie się bo warto, to Wy macie potencjał młodości, entuzjazmu i chęci zmian! Wesołych Świat i wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo , rozwiałaś moje wątpliwości , jestem w podobnym wieku , i nawet nie chcę być kierownikiem , ale chcę bardzo to zrobić - po prostu zdać specjalizację. Tylko dla siebie , dla własnej satysfakcji. Dziwne, prawda? , ale tak mam , i uważam ,że to dobra decyzja , mimo ,że wiek już "leciwy ", i umysł nie taki jak kiedyś. A dzięki tobie , utwierdzam sie w słuszności swojej decyzji. Nawet jesli nie zdam tego piekielnego egzaminu , nie zaliczę tego do porażki , wygrałam wiele fajnych przyjaźni , odświeżyłam swój umysł , dowiedziałam sie wielu ciekawych rzeczy , poznałam wiele fajnych miejsc. Teraz jest mój czas.Pozdrawiam.

      Usuń
  53. Jak widzę jest nas wiele.Tych niespokojnych dusz, które chciały dla siebie zrobić więcej niż rzeźbienie ciała w klubie fitness itp.Mimo obarczenia rodziną, chorób dzieci, wizyt na wywiadówkach dałyśmy radę zdać specjalizację. Należymy do elity więc powinnyśmy stać w pierwszym szeregu.

    OdpowiedzUsuń
  54. Przy sprawdzaniu kwalifikacji kierowników wizytatorzy będą mogli wykazać się swoja "wiedzą i kwalifikacjami " i pisać jeszcze bardziej upokarzające diagnostów elaboraty.

    OdpowiedzUsuń
  55. Może wyjaśnij co masz na myśli pisząc o upokarzających elaboratach. Czy to element wizytacji? :0

    OdpowiedzUsuń
  56. Do Pani Prezes KIDL!
    Jak słusznie zauważyła koleżanka na forum Inkubatora nie otworzyła Pani forum do dyskusji dla diagnostów laboratoryjnych na stronie KIDL.Czy nie ma Pani odwagi wysłuchać naszych opinii?
    Czy Pani jest Prezesem jedynie specjalistów? Bo w ministerstwie Zdrowia wyprasza Pani o nie przedłużanie terminu dla kierowników,ale nie bierze Pani pod uwagę że w laboratoriach prowadzonych przez kierowników np.zIstopniem specjalizacji pracują również diagności laboratoryjni.Nie informuje nas Pani czy zamierza Pani zamknąć połowę laboratoriów w Polsce czy też brakujących specjalistów sprowadzi Pani z innych państw czy z innych grup zawodowych? Diagnosta laboratoryjny.

    OdpowiedzUsuń
  57. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Zdałam specjalizację bo musiałam aby utrzymać stanowisko. Kosztowała mnie specjalizacja sporo wysiłku, zaangażowania i pieniędzy (bo mój szpital nie refundował żadnych kosztów). Nie rozumiem dlaczego mamy tolerować laboratoria bez kierowników ze specjalizacją? Zdana specjalizacja to wyższa półka...Merytorycznie jest kierownik ze specjalizacją lepiej przygotowany. Nie zamkną połowy laboratoriów tylko je "sieciówki" wchłoną. W moim mieście są laboratoria gdzie kierownikami są osoby bez specjalizacji i śmieją się ze mnie "i po co ci to było?", "przecież i tak nas nie zamkną", "jestem NZOZ i nic im do tego czy mam kierownika ze specjalizacją", "jak przyjdą do mnie to powiem że to tylko szybka diagnostyka". Ja mam nadal nadzieje że wymóg kierownika ze specjalizacją będzie w końcu RESPEKTOWANY.

    OdpowiedzUsuń
  58. Jestem za wprowadzeniem konkursów na stanowisko kierownika laboratorium. Tak się dzieje w przypadku konkursów na stanowisko ordynatorów. Konkurs i ustalenie kryteriów minimalnych (tytuł specjalisty, doświadczenie) uporządkowały by trochę ten "dziki zachód" naszej branży. Ogłoszenie o konkursie powinno być zgłaszane do KIDL.
    Jestem za spełnianiem wymogów. I niech pozamykają te śmieszne 2-osobowe laboratoria mieszczące się w mieszkaniach, domach i przerobionych garażach.
    Większość prywatnych laboratoriów tak właśnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pracuję w 2-osobowym laboratorium, które spełnia wszystkie obowiązujące wymogi, te dotyczące kierownika też.Nie znam laboratorium prywatnego, które mieści w mieszakniu czy garażu (może pochodzę z innej części Poslski.

      Usuń
  59. Do Anonima z20 gru 11:26-Pisząc ostatnie zdanie swojej wypowiedzi dajesz powód by można Ci wystawić ocenę niedostateczną z wiedzy o problemie w którym starasz się zabrać głos i wypisujesz farmazony.

    OdpowiedzUsuń
  60. To zacznie sie czas nadzorów

    OdpowiedzUsuń
  61. Diagnostyka laboratoryjna jest i jak się zanosi pozostanie zaściankiem medycyny. Nikomu nie przyjdzie do głowy możliwość obsadzenia stanowiska ordynatorskiego bardzo zdolnym felczerem z długoletnią praktyką. W laboratoriach pracują głównie technicy "nadzorowani" przez magistra czegoś tam. Wyniki badań, sposób ich przeprowadzania są częstym tematem żartów lekarzy.Ile wam czasu potrzeba? 25 to wystarczająco? Pani Prezes, kto da więcej! Pacjent

    OdpowiedzUsuń
  62. Fakt-na kierownicze stanowiska są sprecyzowane wymogi i nikt nie robi wyjątków bo coś tam. Na posła do sejmu może startować tak jak u nas każdy komu się zamarzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja słyszałam taką opinię od jednego kierownika , że jest nieekonomicznie zatrudniać zbyt wielu diagnostów. Ale osobiście jestem w trakcie specjalizacji , więc bywam w różnych labach , spotykam wielu diagnostów z różnych miejsc , i zauważyłam , że z diagnostami jest nieźle. Wielu techników uzupełnia wykształcenie i zasila szeregi diagnostów. Coraz mniej labów z jednym diagnostą. Zresztą techników już nie będzie się kształcić, więc problem w sposób naturalny sam się rozwiąże.

      Usuń
  63. Witam w Nowym Roku.
    Co do powyższego komentarza, w jakiż to "naturalny sposób" problem techników się rozwiąże ??? Ostatnie roczniki studium mają po ok 38 lat to jakby nie patrzeć zostało im jakieś 25-30 lat pracy.
    A teraz coś z przepisów:
    "Obecnie specjalizacje dla diagnostów od 2004 r. są jednostopniowe, ale w praktyce jest wiele przypadków, że diagności posiadają specjalizacje pierwszego stopnia uzyskane według dawnego typu, a przepis § 8 rozporządzenia daje tym osobom
    prawo do pełnienia funkcji kierownika tylko w przypadku, gdy przed wejściem w życie rozporządzenia pracowali na tym stanowisku w tym laboratorium przez okres ponad jednego roku. Prawo to ma moc tylko do końca 2012 r. Osoby takie nie mogą jednak objąć od nowa funkcji kierownika w innym laboratorium. Termin zatrudnienia liczy się od dnia wejścia w życie pierwotnej regulacji rozporządzenia a nie jej nowelizacji.
    Skoro jednak w 2007 r. zatrudniono diagnostę na stanowisku kierownika, a rozpoczął on kształcenie specjalizacyjne po tym terminie to do dnia ukończenia tej specjalizacji
    może być nadal zatrudniony na stanowisku „po kierownika”."

    To tyle co do uwag w kierunku kierownictwa a teraz będzie ciekawiej:
    "Warunkiem zatrudnienia kierownika jest posiadanie przez niego specjalizacji zgodnej z profilem laboratorium. Nie zawsze musi to być specjalizacja z analityki jeżeli laboratorium ma profil np. serologiczny to wymagana będzie specjalizacja z transfuzjologii.
    Jednakże w sytuacji gdy laboratorium jest wielozakresowe to kierownik z przyczyn oczywistych nie może posiadać wszystkich specjalizacji. Wystarczy, że będzie miał specjalizację z analityki medycznej, a kierownicy pracowni /jeżeli w strukturze
    laboratorium są funkcje kierownika/wchodzących w skład laboratorium centralnego będą posiadać specjalizację odpowiednią dla zakresu działań tych pracowni. Tak więc w pracowni serologii musi być zatrudniona osoba posiadająca specjalizację
    z serologii transfuzjologicznej, a w pracowni mikrobiologicznej osoba posiadająca taką specjalizację. Jeżeli w pracowniach nie przewidziano stanowiska kierowniczego to jednak muszą być wyznaczone osoby posiadające albo specjalizację albo
    dodatkowe kwalifikacje w dziedzinach objętych działaniem pracowni tak aby autoryzacja wyników z tych pracowni była podpisywana przez uprawnione osoby."
    Amen Radca prawny Grażyna Filipowska-Kejna

    Oczywiście w każdym lab wieloprofilowym posiadającym np. serologię i mikrobiologię zgodnie z przepisami zatrudniony jest specjalista transfuzjolog oraz specjalista mikrobiolog że o pracowniach np. genetyki nie wspomnę )
    Pozdrawiam serdecznie F.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Technicy tak szybko nie wyginą. Mam 33 lata, nie 38, jestem technikiem analityki medycznej (absolwentka "Grenadierów" w Warszawie). Smutne, że KIDL i Jego Radcy Prawni nie wiedzą, do kiedy działy dwuletnie szkoły dla techników. Aga

      Usuń
    2. Proszę czytać ze zrozumieniem ), sz.p. radcę cytuję odnośnie przepisów, a odnośnie techników to moja opinia a nie jej. Przepraszam pomyliłem się o 5 lat co do wieku ). Chodziło mi jedynie o fakt, że technicy nie wyginą jak dinozaury tylko mają przed sobą jeszcze wiele lat pracy i należy w jakiś sposób rozwiązać tą sytuację np studiami pomostowymi.
      Dziękuję, i pozdrawiam F

      Usuń
  64. AAA przepraszam dla zainteresowanych podaję źródło potwierdzające, iż nie są to moje wydumane urojenia:
    http://kidl.org.pl/uploads/opinie%20i%20stanowiska/Opinie%20Diagnosci%20Lab/2.pdf

    OdpowiedzUsuń
  65. czyli rozporzadzenie weszlo w zycie? nigdzie nie widze by termin zostal przedluzony, ale moze sie myle.
    U nie w pracy jak na razie nic sie nie zmienilo szef z 1-ka dalej na stanowisku.

    OdpowiedzUsuń
  66. A u mnie bez żadnej specjalizacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w szpitalu też kierownik bez specjalizacji...i pewnie tak już zostanie.Diagności nawet nie dyżurują. Technik "obskakuje" wszystkie pracownie włącznie z serologią!

      Usuń
    2. Jedynym organem uprawnionym do sprawdzania kwalifikacji kierownika jest przedstawiciel administracji państwowej.Konsultant Krajowy (również przedstawiciel administracji panstwowej) w porozumieniu z konsultantami regionalnymi musi sprawdzić czy postanowienia ustawy sa realizowane.

      Usuń
  67. A sprawdzanie kwalifikacji kierownika w niektórych województwach wygląda tak: dzwoni do laba pan(po głosie słychać że przystojny,wysoki brunet(sic!))przedstawia się ,że jest konsultantem wojewódzkim,prosi kierownika lub jeśli jest on niedostępny pyta pracownika odbierającego telefon czy kierownik ma specjalizację i jak się nazywa.Ot i cała weryfikacja...

    OdpowiedzUsuń
  68. U nas w laboratorium kierownik emeryt bez specjalizacji mimo, że zatrudnionych dwóch specjalistów. Kto i kiedy to zweryfikuje?

    OdpowiedzUsuń
  69. Nowy Rok nastał, świat się nie skończył 21.XII, laby pracują jak pracowały, przepisy są jak były.. martwe...i o co było tyle było krzyku Panie Kierowniku

    OdpowiedzUsuń
  70. Witam
    Widzę że nie tylko u mnie taka paranoja, kierownik bez specjalizacji'a specjalista na boku
    Brawo Pani Prezes

    OdpowiedzUsuń
  71. Jeśli nasze władze nie zaczną tego egzekwować, niedługo zabraknie im naiwnych, którzy za kursy i egzaminy wykładają ochoczo własne, niemałe pieniądze :-)

    OdpowiedzUsuń
  72. Jeśli nasze władze nie zaczną tego egzekwować, niedługo zabraknie im naiwnych, którzy za kursy i egzaminy wykładają ochoczo własne, niemałe pieniądze :-)

    OdpowiedzUsuń
  73. Doszło do tego ,że specjalizacja jest kulą u nogi w czasie poszukiwania pracy. Nikt nawet nie chce rozmawiać, każdy węszy zagrożenie i konkurencję. Na pewno jest wiele labów z kierownikami bez dwójki , ale oni się mocno trzymają i nie oddadzą stołka. I na pewno jest wiele osób ze specjalizacją , które chętnie zajęłyby ich miejsce.I o co w tym wszystkim chodzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kase

      Usuń
  74. Może prócz specjalizacji nie masz żadnych innych walorów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzydzieści lat pracy w zawodzie , w szpitalu , plus dwójka , to mało ?

      Usuń
  75. Ha, ha ? Ale o coooo wogóle chodzi ????? O jakich walorach mowa ??

    OdpowiedzUsuń
  76. Nie ważne czy ma się specjalizację czy nie, w większości obawiamy się o miejsca pracy, taki jest nasz rynek pracy, takie nasze władze i my sami, Daleko nam do grupy lekarzy, zwartej stojącej za sobą i mającej wsparcie, my jesteśmy grupą niedocenianą, nierozumianą, nie mamy żadnego lobby. Pewnie czas sie z tym pogodzić. Nam potrzeba przywódcy, nawet takiego na miarę "wariata"
    Ja mam specjalizację, jestem dobra w tym co robię, wieloletnią praktykę a robię to co technicy, docenia sie moją pracę a przede wszystkim wiedzę gdy jest to wygodne, a że wszystko potrafię więc jestem "godnie wykorzystywana"

    OdpowiedzUsuń
  77. I to jest przykre ,mam tak samo.Ale najbardziej przykre jest to że moja pensja jest 200 złotych wyższa od pensji technika ,który nie tylko ma mniej pracy,ale też o ile mniejszą odpowiedzialność ,nie musi płacić składek na Kidl ,ani na Ptdl.Nie musi się też uczyć chociaż pracuje w labie 20 czy 30 lat.I śmieje się z nas że po specjalizvacji ani złotówki podwyżki-bo nie każdy ma aspiracje do bycia kierownikiem,ja nie mam ,nowej pracy szukać nie będę ,nie chcę też nikogo wygryzać.Ale miło by było zostać docenionym finansowo,a nie tylko być godnie wykorzystywanym ale to chyba nierealne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie pozdrawiam anonima z godz.17.32
      Popieram to co napisane,choć smutna ta prawda.

      Usuń
  78. Nic dodać,nic ująć...

    OdpowiedzUsuń
  79. A w aktualnościach na stronie KIDL-u najświeższe wiadomości z ostatniej chwili :
    "Kalendarium grudzień 2012".
    Prace nad realizacją ustawy o kierownikach toczą się chyba w podziemiu i diagnostycznemu pospólstwu nic do tego.

    OdpowiedzUsuń
  80. A najnowsza nowość, kierownik pracowni serologicznej też musi mieć dwójkę do końca 2015. Myslicie , że to także będzie martwy przepis?Serologów z dwójką jeszcze mniej niż diagnostów.Skąd ich brać?????

    OdpowiedzUsuń
  81. O tym było wiadomo już dawno. Okazuje się że nie czytacie przepisów a później się dziwicie.
    A czy to Twój problem że nie ma diagnostów serologów specjalistów?
    Nie wiem czemu wiecznie się nakręcacie i zaśmiecacie blog.
    Jak zawsze wasza dyskusja do niczego nie prowadzi.

    OdpowiedzUsuń
  82. to nie dyskutuj, po to jest blog żeby dyskutować, nie tylko tak jak ktoś by chciał

    OdpowiedzUsuń
  83. Niech Osoba daruje sobie teksty o zaśmiecaniu bloga. Osoba wprowadzi tu szczyptę poezji i od razu zaczniemy myśleć pozytywnie w tematach diagnostycznego bagna a nie "się nakręcać". Czekamy na inicjatywę Osoby.

    OdpowiedzUsuń
  84. Kochani ! nasza rzeczywistośc nas przerasta , bo pomimo "dwójek" ,swiat idzie dalej i może nasze wnuczki doczekają się twardych posunięć w labach.U nas nic się nie zadziało , chociaż termin kierowników minął.Puste przepisy , mnóstwo słów i żadnych rezultatów.Myślę ,że gdyby dotyczyło to lekarzy , to 1go stycznia 2013 roku już by było pozamiatane.Czekam kiedy pod strzechy zajrzy NOWE PRAWO !!!Mam cichą nadzieję ,że niedługo.

    OdpowiedzUsuń
  85. A co z kierownikami po 60rż,w związku z wydłużeniem wieku emerytalnego.Powinni dokończyć swoją pracę zawodową w sposób godny i nie obawiać się o swoje ostatnie lata pracy. D.

    OdpowiedzUsuń
  86. A ja zadam inne pytanie. Czy jako osoba wykonująca odpłatnie badanie w laboratorium (czyli usługę) nie posiadjącym kierownika z wymaganą prawem specjalizacją zgodną ze specyfiką laboratorium mogę żądać zwrotu pieniędzy. ???

    OdpowiedzUsuń
  87. Rozumiem,że laby bez kierownika zgodnego z wymogami pracują na czarno bo nie spełniają tychże. Czyli ich wyników nie powinno się respektować bo to podziemie? KIDL-u, tyle pytań pada, oczy zwrócone na Ciebie a Ty milczysz jak grób.Znaczy możesz ale nie musisz się przejmować nami bo gorący czas sprawozdań ze sprawozdań i spotkań. A może nie wiesz co z tą żabą zrobić? Był czas na zajęcie stanowiska.Szkoda ,że nie możemy polemizowac na Twojej(niektórzy mówią że naszej) stronie internetowej.
    Pytajka<

    OdpowiedzUsuń


  88. .'Przypominamy, że zgodnie z § 6 i 8 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 3 marca 2004 r. w sprawie wymagań, jakim powinno odpowiadać medyczne laboratorium diagnostyczne (Dz.U.2004.43.408 ze zm.) od dnia 1 stycznia 2013 r. kierownikiem laboratorium może być osoba, która posiada tytuł specjalisty zgodny z profilem laboratorium.

    Zgodnie z powyższymi przepisami stanowiska kierownika medycznego laboratorium diagnostycznego nie może zajmować osoba z tytułem "p.o kierownika mld" lub osoby odbywające dopiero specjalizację.

    OdpowiedzUsuń
  89. Heh trochę w oderwaniu od wątku głównego, pamiętacie naszą dyskusję odnośnie pracy diagnosty na kontrakcie???
    Na stronie izby dostępna była opinia prawna osoby odpowiedzialnej za obsługę prawną Izby www.kidl.org.pl/aktyp/opinie/d75.html teraz już owa opinia dostępna nie jest (przypadek)??, w każdym razie owa opinia sugerowała jakoby jedyną formą zatrudnienia diagnosty była umowa o pracę.
    Dzisiaj otrzymałem nowy numer "Diagnosty" i cóż się dowiaduję str 21 artykuł "Możliwości udzielenia diagnoście zamówienia ....itd" cyt. "Nie ma także wątpliwości, że diagności mogą wykonywać czynności diagnostyki laboratoryjnej na podstawie stosunku pracy lub umowy cywilnoprawnej" koniec cytatu.
    Najpopularniejsze rodzaje umów cywilnoprawnych:
    1)umowa zlecenie
    2)umowa o dzieło
    3)kontrakt menadżerski
    baaa nawet dowiaduję się, iż zdając sobie konsekwencje jakie niesie ze sobą kontrakt mogę podjąć zatrudnienie w takiej formie.
    Jakoś tak nie mogę się pozbierać po tym wspaniałym info.
    Tym niemniej informacja o wspaniałej incjatywie podjętej przez KIDL w postaci ufundowania pomnika przez wszystkich lubianego krasnala Diagnozjusza, którego projekt zastał wyłoniony w drodze konkursu a ojcem i matką są wszyscy diagności z Dolnego Śląska jakoś specjalnie nie zrobił na mnie wrażenia.

    Bajeczka o krasnalu Tyci-Tyci

    W gęstym lesie o poranku,
    wśród sitowia i rumianku,
    po spokojnej, cichej nocy
    krzycząc wzywał ktoś pomocy.
    To skrzat mały Tyci - Tyci
    zaplątany w cienkie nici
    wołał : ratuj drogi tato !
    chce mnie porwać babie lato.
    Nie dowierzał Tyci tata
    bo początek był to lata,
    babie lato zaś się mieni
    kiedy koniec jest jesieni.
    Wykrzyknęła wnet biedrotnka :
    uważajcie na pająka !
    właśnie swoją sieć haftuje,
    do śniadania się szykuje.
    Miał więc rację Tyci tato,
    to nie było babie lato,
    Tyci - Tyci syn jedyny
    wpadł więc w nici pajęczyny.
    Gwałtu, rety ! - o mój Boże !
    proszę - niech mi ktoś pomoże !
    nici zerwać sam nie mogę,
    sam synkowi nie pomogę.
    Przyfrunęły dwie kukułki,
    wróbel, wilga, trzy jaskółki,
    chcąc uwolnić Tyci - Tyci
    pociągały mocno nici.
    Choć ciągnęly z całej siły
    zrobić nic nie potrafiły,
    pajęczyna lepka była
    i do dziobka się kleiła.
    Wtem wykrzyknął pająk z góry :
    dość tej całej awantury !
    lubię muchy - nie krasnale
    i nie myślę zjeść go wcale !
    Niechaj cieszą się więc dzieci,
    przerwał pająk nici w sieci,
    przerwał pajęczyny nici
    i uwolnił Tyci - Tyci.
    Pozdrawiam F

    OdpowiedzUsuń
  90. No to tylko patrzeć jak pozamieniają nam umowy o pracę na umowy o dzieło. To załatwią bardzo szybko w przeciwieństwie uregulowania sprawy stanowisk kierowniczych. jedne rzeczy mozna załatwić natychmiast inne wcale.

    OdpowiedzUsuń
  91. Po przeczytaniu ostatniego numeru diagnosty mam konkretne pytanie czy pracując w szpitalu na etacie (umowa o pracę)mogę podjąć pracę dodatkową obejmując nadzór nad małym laboratorium na zasadzie kontraktu.Czy będzie to zgodne z nowymi przepisami i czy są jakieś ograniczenia.
    Z góry dziękuję za rzetelną odpowiedz.
    Anonimowy

    OdpowiedzUsuń
  92. Poszukując odpowiedzi na to pytanie, napisałbym do Biura KIDL (e-mail: biuro@kidl.org.pl). Blogowe komentarze raczej nie pomogą.

    OdpowiedzUsuń
  93. Prosimy biuro Kidlu o oficjalne zajmowanie stanowisk na stronie internetowej w sprawach budzących wątpliwości powstałe w wyniku wydania nowych rozporządzeń przez tenże Kidl. Konsekwencje np. dotyczące sposobu zawierania umów na pewno były rozpatrywane szczegółowo przed wydaniem rozporządzenia o kontraktach więc prosimy je upublicznić jako np. opinie prawne. Ludziom należy powiedzieć jasno co mogą a czego im nie wolno. Nie wystarczą enigmatyczne 2 zdania.

    OdpowiedzUsuń
  94. A ja się pytam? Czy KIDL zawiadomił Ministerstwo Zdrowia , ktore powinno ruszyć konsultantów regionalnych , aby rozpoczęli kontrolę kwalifikacji kierowników labolatoriów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ola et labola

      Usuń
    2. chyba kierowników LABORATORIÓW, czy tak?

      Usuń
  95. Napisz do KIDL-u myślę tam ze otrzymasz odpowiedź
    Baśka

    OdpowiedzUsuń
  96. Napisz,może Twoje pytanie nie pozostanie bez odpowiedzi.
    Ja na swoją odpowiedź czekam, czekam...już półtora roku.

    OdpowiedzUsuń
  97. Motto:
    ”Izba dla diagnostów, a nie diagności dla Izby".
    Co może konsultant:
    http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20090520419
    Za jakieś 10 lat będzie to zawód niszowy, jak zdun, kowal czy zecer.

    OdpowiedzUsuń
  98. W województwie mazowieckim konsultant wojewódzki już rozsyła do lab. mikrobiologicznych ankiety, w których m.in. należy podać kwalifikacje kierownika

    OdpowiedzUsuń
  99. Jak na 24 stycznia to akcja weryfikacji odbywa się błyskawicznie jak w Bondzie. Czyż nie obligowała do tego data 1 stycznia ? Nastanie następny styczeń - 2014, ankiety stracą aktualność i trzeba będzie zacząć od nowa :)

    OdpowiedzUsuń
  100. Ludzie? Dlaczego wszyscy tak uczepiliście się stanowiska kierownika laboratorium. Czy wszyscy specjaliści chcą zostać kierownikami lub nadzorującymi laboratoria na tzw.papierze? Czy to jest już szczyt dążeń każdego specjalisty?
    A może są też inne ważne priorytety w dziedzinie diagnostyki laboratoryjnej, np. chociażby zagwarantowanie całodobowej obsady diagnosty laboratoryjnego we wszystkich laboratoriach szpitalnych, wdrożenie wszystkich standardów w życie, umocnienie rangi specjalisty, diagnosty, czy technika poprzez godne zarobki.
    A co w dobie tzw. rewolucji aparaturowej na rynku diagnostycznym?



    OdpowiedzUsuń
  101. Bo to jest wątek o kierowniku laboratorium.

    OdpowiedzUsuń
  102. ....tyż prawda....

    OdpowiedzUsuń
  103. Witam! Mam pytanie! Jaką specjalizację (tzn. którą z wykazu specjalizacji mających zastosowanie w diagnostyce) i którego stopnia -( myślę, że 2-go) powinien posiadać KIEROWNIK PRACOWNI szpitala wieloprofilowego, jeśli nie ma tego jednego jedynego stanowiska kierownika laboratorium? Istnieje natomiast kilka pracowni i kierowników tych pracowni (m.in. pracownia analityki klinicznej i jej kierownik). Z góry dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  104. A jak są te pracownie zarejestrowane w KIDL? Jako oddzielne lab. czy jako część lab. ? Przy rejestracji każde lab. musi mieć osobę na stanowisku kierownika.
    A ponadto u nas NFZ życzy sobie abyśmy prócz pracowni mieli także zarejestrowany punkt pobrań, nie mówiąc o kwalifikacjach kierownika i wykazie osób uczestniczących w procesie diagnostycznym.
    Jak wcześniej też pisałam aby spełnić wymagania NFZ zostaliśmy przedsiębiorstwem. I teraz w zakładzie są 3 przedsiębiorstwa - szpital, przychodnia i lab.
    Baśka

    OdpowiedzUsuń
  105. Może już pora przestać się bawić jak dzieci w piaskownicy i zabrać za weryfikację stanu faktycznego.
    Ankiety ok niech tam spływają ale chyba nie chcecie powiedzieć, że ustalenie jak to wygląda w rzeczywistości jest rzeczą niemożliwą.
    1) Szacuje się, iż zarejestrowanych lab jest ok 2 tyś.
    województw jest 16 więc jaki to problem na każde województwo zebrać 2 zespoły wizytatorów.
    2) Każdy zespół wykonuje 2 kontrole tygodniowo
    3) Po roku Izba ma pełen przegląd stanu faktycznego
    4) Jako, że wizytatorzy mogą sobie pisma pisać a i tak nic z tego nie wynika, decydenci z Izby mogą w końcu zastanowić się jakiż to plan naprawczy przedsięwziąć.
    5) Do tego są konsultanci wojewódzcy, którzy tez w końcu za coś biorą apanaże więc mogli by się zająć nadzorem nad funkcjonowaniem lab na swoim terenie zgodnie z przepisami pisząc opinie do dyrektorów placówek.
    No i niby wszysko jest proste tylko jak znam życie niewykonalne.
    1) Nikt nie będzie strzelał w kolano swojej koleżanece/koledze
    2) Łatwiej udawać, że problemu nie ma i zamiatać wszysko pod dywan, w po nas niech kto inny się martwi
    3) Lepiej aby szpitale same rozwiązywały swoje problemy np. sprzedając usługi na zewnątrz, wtedy kontrolujemy korporacje i nie musimy się użerać z problemami
    4)Praca w obsadzie zgodnej z przepisami jest w wielu wypadkach nierealna ze wględu na koszty oraz braki w wykształceniu personelu więc po co to ruszać jeszcze skończy się likwidacją
    itd.
    Pozdrawiam F

    OdpowiedzUsuń
  106. Popieram bardzo mądrą i przemyślaną wypowiedż anonima F.Uważam że rzeczywiście kierownicy w dużych laboratoriach klinicznych powinni być specjalistami .Ale jest dużo laboratoriów rejonowych kilkuosobowych ,którymi z powodzeniem kierują specjaliści z jedynką nie zapominajcie o nich.Są to laboratoria wykonujące badania podstawowe z hematologii biochemii i analizę moczu.Laboratoria te prowadzą kontrolę wewnątrzlaboratoryjną ,biorą udział w kontrolach zewnątrzlaboratoryjnych.Mają założone Księgi Jakości .A badania specjalistyczne wykonuje dla nich podwykonawca.Jak myślicie PAŃSTWO zKIDL co zrobi Dyrektor po Waszej wizycie i zaleceniach? Odda wszystkie badania do sieciowego laboratorium.Pracujecie nad tym żeby wzrosło bezrobocie wśród diagnostów laboratoryjnych.Zamiast tego postarajcie się jako nasza korporacja zawodowa która powinna dbać o pracę wszystkich swoich członków i przeforsujcie w MZ rozporządzenie aby nadal małe laboratoria mogły być kierowane przez diagnostów laboratoryjnych z jedynką.To z czasem ewolucyjnie się zmieni ,kiedy Ci kierownicy odejdą GODNIE na emeryturę-wydłużono wiek emerytalny.Wszelkie działania przeciwne to jawna dyskryminacja.A poza tym drodzy PAŃSTWO zKIDL poczytajcie blog RYNKU ZDROWIA o ile nie jest to poniżej Waszej godności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo trafna i uczciwa uwaga,popieram w 100 % i serdecznie pozdrawiam.Dokładnie ,niechże duże laboratoria mają dużych specjalistów,a małe mniejszych ,brzmi może troszkę śmiesznie,ale po zdobyciu dwójki nawet nie ma gdzie podzielić się swoja wiedzą i z kim,bo specjaliści koledzy nawet nie pytają na wizycie swego pacjenta czy brał leki przed badaniem,często mam takie sytuacje w pobierali ,gdy pytam czy jest pan,pani na czczo mówią ,że tak a po rozmowie okazuje się ,że brali leki np. na rozrzedzenie krwi a przyszli zrobić INR.....jak pytam,czy lekarz ich nie informował ,ze trzeba być na czczo mówią,ze nie,i ze zawsze tak robią i jest dobrze,dlatego potem te wyniki są niewiarygodne oczywiście winę ponosi kto?

      Usuń
  107. Przed laty zdałam egzamin i otrzymałam dyplom pierwszwgo stopnia specjalizacji- wydany przez "organ" państwowy, oficjalny dokument. Po kilku latach okazało się, że zostałam przez korporację zrównana z osobami bez specjalizacji, czyli de facto unieważniono mi ten dokument!

    OdpowiedzUsuń
  108. tak na marginesie lekarze nie mają żadnych wizytatorów i jest ok, w ogień by za sobą skoczyli,a my gorzej niż w przedszkolu......

    OdpowiedzUsuń
  109. Bezcelowa jest dyskusja na temat cofnięcia rozporządzenia o kwalifikacjach kierownika gdy gros diagnostów podeszło poważnie do sprawy i dostosowało się doń. Ludzie, dlaczego nie oprotestowaliście tego skutecznie zaraz po 2004 roku. Czyżby autorzy ostatnich postów należeli do grupy Godnych Wkrótce Emerytów?Nie zgadzam się z opinią iż wielkość laboratorium powinna być wprost proporcjonalna do wiedzy kierownika i vice versa. Większej bzdury dawno nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  110. A cóż w tym złego że starzy kierownicy chcą spokojnie pracować do osiągnięcia wieku emerytalnego? W tym powinna im pomóc KIDL bo zasłużyli się diagnostyce swoją wieloletnią pracą.Bardziej przerażająca jest nienawiść która wyziera z wypowiedzi młodych w stosunku do starych diagnostów.Tu nie potrzeba BlueBoxa, to środowisko samo się unicestwi.Stary diagnosta.

    OdpowiedzUsuń
  111. Właśnie przeczytałam wszystkie wypowiedzi i bardzo proszę a wręcz apeluję bądźmy dla siebie lepsi. Zjednoczmy się tak jak to jest wśród lekarzy. Co to ma za znaczenie czy ktoś ma specjalizację I, II czy III. Jesteśmy jedną grupa zawodową i nic tego nie zmieni. Lekarz czy obetnie lewą czy prawą nogę zawsze powie że to była właściwa. A my jeden drugiemu wilkiem. Nigdy nie czytałam bloga zrobiłam to pierwszy i ostatni raz. Ps. Młode pokolenie jest bojowo nastawione do życia i dobrze, ale pamiętajcie że i Wy będziecie kiedyś z długim stażem pracy dlatego szacunek należy się każdemu bez względu na wiek, płeć, rasę , status, wykształcenie i mądrość. Pozdrawiam.Diagnosta z wieloletnim stażem.

    OdpowiedzUsuń
  112. Pozdrawiam wszystkich diagnostów ! Badzmy w jedności , w tym jest siła .Skłóconą grupą zawodową można łatwo manipulować i ugrać nieuczciwe cele.Zakładam ,że wszyscy chcemy godnie pracować i każdy chce dobrze.Naszą przyszłość kreujemy już dzisiaj, dlatego tak ważne są wszelkie przepisy , ustawy i zarządzenia. Nie dajmy się wodzić za nos.Żądajmy zmian na piśmie , bo pustymi słowami , rzuconymi na wiatr nic nie zmienimy a rosną frustracje.Sonia

    OdpowiedzUsuń
  113. Popieram Sonię. Żądajmy zmian na piśmie. Ja jestem gotowa iść na Warszawę.Kto jeszcze idzie ze mną? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  114. Frustracje rosną bo osoby, które podjęły trud zrobienia specjalizacji obojętnie w jakiej dziedzinie mają poczucie nabicia w butelkę o ironio przez własną Izbę. Opowiadano im bajki jaką to nie będą elitą w tym zawodzie, jak będą współpracować z lekarzami dla dobra pacjenta a dyrektorzy szpitali będą szaty rwać aby ich zatrudnić. Kilkaset osób przez te 8 lat dało się nabrać. Ludzie angażowali własne środki finansowe, urlopy poświęcali na kursy oraz staże i nie są to tylko ludzie młodzi ale też tacy którym do emerytury zostało kilka lat. Kurz opadł prawo zostało wprowadzone i co i nic. Ci, którym się udało zdać znają kilkanaście podręczników na pamięć awansowali z mł. asystenta na starszego dostając w dobrym wypadku z 80 zł brutto do stawki a dla nich nie zmieniło się nic. Ich wiedza i umiejętności nie interesują nikogo, mają tylko satysfakcję z kwitka potwierdzającego że są specjalistami. Jak na 4 lata mordęgi to jakby niewiele.
    Gwarantuję, że gdyby nie było mowy o kierowniku z II to nie wiem czy udało by się zebrać 30 osób chętnych na specjalizację w skali całego kraju. Zresztą teraz jak rozmawiam z młodymi diagnostami to każdy puka się w czoło jak mówię o specjalizacji, 4 lata i ta kwota do wydania w stosunku do zarobków - nie dziękuję, tak to się kończy. Tak więc coraz mniej chętnych do podjęcia tego zaszczytnego wyzwania, ciekawe co zrobi Izba i CEM jak za parę lat chętnych nie będzie bo widzieli jak to się skończyło dla ich koleżanek/kolegów.
    Młodzi kontra starzy temat rzeka, prawda jest taka iluż to tych doświadczonych rzeczywiście pomogło młodym??? Z moich obserwacji wynika, że w większości wypadków jest dobrze jak dotychczasowy kierownik nie przeszkadza czyli co tam sobie robicie w czasie prywatnym to se róbcie. Ale część raczej utrudnia niż pomaga, ja na szczęście zaznałem pomocy i wsparcia szacun pani A, chylę czoła, oby każdy miał tak jak ja. I jakoś jej to nie przeszkadza mimo, że do emerytury 5 lat da się - da się. Natomiast jak ludzie opowiadają mi o złośliwościach i istnej katordze jaką przechodzą to ręce opadają.
    Co do kwitka II to teraz podam przykład, jak jeździcie samochodem od 25 lat i macie kategorię B czyli do 3,5 tony a zatrzyma was policja samochodem 5 tonowym jakoś nikt się nie tłumaczy że 25 lat jeździł samochodem na kategorii B, ma wszelakie doświadczenie więc śmiało może jeździć pojazdami na które wymagana jest kategoria C albo że do emerytury dotrwa z kat B tak czy siak kończy się niemiło.
    Szanuje tego bloga za kulturę piszących i możliwość wyartykułowania swoich racji.
    PS. Nie obwiniajmy się nawzajem tzn. obwiniajmy bo mamy przedstawicieli Izby sami ich wybraliśmy forsujących nierealne prawo dzięki czemu zżeramy się nawzajem, następnym razem może trzeba głęboko przemyśleć wybór podczas stawiania krzyżyka i to czy ktoś ma wizję tego zawodu na następne lata.
    Wszelkie uwagi należy kierować do nich bo taka ich niestety rola.
    PS II. 28 lutego w siedzibie KIDL będzie pełniła dyżur Przewodnicząca Zespołu Wizytatorów KRDL - Ewa Świątkowska w godzinach 10-16.W tym czasie możliwy jest kontakt bezpośredni w biurze KIDL lub telefoniczny (pod numerem 695 411 092) w sprawach dotyczących zarówno diagnostów jak i diagnostyki laboratoryjnej.

    Grzejcie telefony, może w końcu ktoś znajdzie wyjście z tej absurdalnej sytuacji.

    Pozdrawiam F


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze co zaproponuję Przewodniczącej Wizytatorów to zmiana formuły działania.Rolą wizytatora powinna być obrona diagnosty nawet jezeli jest winny administracyjnie , moralnie i karnie.Powinien to byc ekspert , ktory reprezentuje obwinianego diagnostę przed organami administracyjnymi i karnymi.
      Obecna rola wizytatorów to rola jawnych "donosicieli" , którzy oczerniają członków wlasnej korporacji.
      Wkurzony jak poprzednicy

      Usuń
  115. Dzieki F. za to b. ciekawe spojrzenie i to że trafnie zauwazyłeś,cyt. " wybraliśmy forsujących nierealne prawo dzięki czemy ZŻERAMY SIĘ NAWZAJEM ".Zgadzam się z tym w 100%, bo to nie my jesteśmy winni , ale wpuszcza sie nas w maliny. Nasi przedstawiciele nie szanują nas a wręcz mają nas za głupków , bo z nami można wszystko zrobić !!!Ale mam nadzieję ,że im się to wkrótce ukróci i ,,,,,,,,!!!!!!!!!!Sonia

    OdpowiedzUsuń
  116. Soniu, a pomożesz nam to ukrócić? Ponieważ potrzeba nam ludzi odważnych. Wkurzony jak poprzednicy 2.

    OdpowiedzUsuń
  117. Cóż to odzywają się wyrzuty sumienia ???Niech wkurzony wezmie sobe melisy to mu przejdzie.

    OdpowiedzUsuń
  118. Szanowna Izbo. Uchylże rąbka tajemnicy i szepnij: ważne to rozporządzenie o kierownikach z II czy między bajki je należy włożyć i nie zaprzątać głowy? Miejże litość , czasu oszczędź ;P

    OdpowiedzUsuń
  119. Do P..Nie bądż optymistą Izba Ci nie odpowie ,bo forsuje stare rozporządzenie z 2004 r.Odwieczna zasada PRAWODAWSTWA mówi że nowsze rozporządzenie jest wyższe rangą od starego.& 3 rozporządzenia MZ z dnia 20 lipca 2011r zezwala pracownikom pracującym przed dniem wejścia w życie rozporządzenia pracować na dotychczasowym stanowisku i uzupełniać kwalifikacje przez okres 5 lat.D.

    OdpowiedzUsuń
  120. Hahahahaha rzeczywiście zapominiałem o tym rozporządzeniu, nie mogłaś/eś Anonimie przypomnieć o tym kilka tygodni temu )).
    Jeżeli rzeczywiście w ten sposób ta sprawa zostanie rozwiązana to kłaniam się w pas przed decydentami - nie jesteście mądrzy, jesteście genialni, a my cała reszta możemy wam co najwyżej buty czyścić. Pozdrawiam zrobionych w konia diagnostki i diagnostów F.

    OdpowiedzUsuń
  121. Rzeczywiście genialne.Brawo za pomysłowość.

    OdpowiedzUsuń
  122. To rozporządzenie nie precyzuje wymagań odnośnie kompetencji kierownika laboratorium medycznego. W paragrafie 1 punkt 2 jest zapis: Do pracowników, których kwalifikacje określają odrębne przepisy, stosuje się rozporządzenie w zakresie nieuregulowanym tymi przepisami. Czy ja dobrze to interpretuję ? Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale diagnosta laboratoryjny jest zawodem medycznym i kompetencje kierownika określa Ustawa. Ćwoku!!!

      Usuń
    2. Nie wypada tak się zwracać do Kolegów. Każdy taki zwrot sprawia, że myślę o zamknięciu tego bloga.

      Usuń
    3. Przepraszam, ale sposób interpretacji prawa spowodował u mnie taką reakcję.

      Usuń
  123. Do F.Ja znałam to rozporządzenie od lata 2012r.Ale nie pisałam o tym bo wydawało mi się to oczywiste.Dopiero jak przeczytałam wypowiedzi na blogu doktora Gernanda i stwierdziłam że Izba wychodzi przed szereg ,bo dlaczego my diagności nie mielibyśmy skorzystać z tego rozporządzenia z 20011r tak jak inne grupy zawodowe? ,to napisałam o tym rozporządzeniu.Pozdrawiam.D.

    OdpowiedzUsuń
  124. A może Pani prawnik z KIDL nam to wyjaśni ? Chyba kiedyś tu już się wypowiadała . Prosimy o podanie namiary na to rozporządzenie z komentarzem wyjaśniającym jeśli można .

    OdpowiedzUsuń
  125. My się tu zastanawiamy,interpretujemy zawiłości rozporządzeń a KIDL wie co robi nie zabierając głosu.Mniemam, że po cichu wydał aneks do rozporządzenia znoszący skutki rozporządzenia i ważne jest najstarsze rozporządzenie w którym nie ma nic na temat regulacji dotyczących kierowników. Ufff. Coś w tym jest. P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie KIDL to rozporządzenie wydał, dotyczy ono zatrudnionych w ochronie zdrowia. To w końcu chcemy być traktowani na równi z innymi zawodami medycznymi czy nie?

      Usuń
    2. Wczoraj na PTDLu w Łodzi dr Swiątkowska potwierdziła , że nieodwołalnie wszystkich kierowników obowiązuje drugi stopień specjalizacji. Będą audyty.

      Usuń
  126. Do Anonima ! Gwoli ścisłości do przeprowadzania audytów zewnętrznych są upoważnione organy certyfikujące lub akredytujące. KIDL nie ma takich uprawnień. Może jedynie wizytować. Zaczną się wizytacje, zaczną się procesy w sądach pracy o dyskryminację kierowników z jedynką ze względu na wiek -Ustawa Emerytalna.Oraz ze względu na nie stosowanie się do rozporządzenia MZ z dn.20 lipca 2011 r.Bo my diagności zaliczamy się do zawodów medycznych.Adek.

    OdpowiedzUsuń
  127. Do Pana dr.Gernanda! Oczywiście może Pan w każdej chwili zamknąć ten blog .Ala myślę że skoro zaczął Pan tę dyskusję 3 listopada 2012r,to ma Pan już przemyślane zdanie i wypadałoby abyśmy dowiedzieli się co Pan myśli o tej sprawie.Co my mamy robić kierownicy z jedynką?Czekać na wizytę decydentów?Czy sami prosić Dyrektora o załatwienie nadzoru specjalisty?Podczas gdy inne medyczne grupy zawodowe mogą spokojnie uzupełniać kwalifikacje do 2016r.Rozporządzenie MZ z20 lipca 2011r.

    OdpowiedzUsuń
  128. No trochę czasu było żeby uzupełnić kwalifikacje. A kto nie zdążył , nie chciał , nie mógł , trudno, nie musi być kierownikiem , nikt nie zabrania pracy na innym stanowisku. Trzeba tylko oddać stołek. tak trudno?Ordynatorem może być tylko osoba z dwójką. I nikt tego nie kwestionuje .

    OdpowiedzUsuń
  129. No niekoniecznie z tym czasem- ten kto rozpoczął specjalizację w 2009 r. (nowelizacja rozporządzenia z 2004 r.) jeszcze nie zdążył podejść do egzaminu, że nie wspomnę o poziomie zdawalności egzaminu. Wielu kierowników robi kolejne podejścia do niego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja rozpoczęłam w 2009 i jakoś zdążyłam już skończyć. Też mam rodzinę, małe dzieci, problemy w pracy, a poza diagnostyką parę innych pasji. W pracy nikt mi nie ułatwiał,wręcz przeciwnie. Nie brałam nawet L4, bo nie mogłam sobie pozwolić.
      A może jestem jakaś wyjątkowa?

      Usuń
    2. brawo! Wyrazy szczerego podziwu i uznania. Taki stan rzeczy wskazuje na wysokie kwalifikacje POTWIERDZONE DOKUMENTEM i ..... świetne zdolności organizacyjne. Kazia

      Usuń
  130. A reszta powinna czekać aż im się uda lub się zechcą sprężyć ? Termin to termin. Nie ma co rozkminiać.

    OdpowiedzUsuń
  131. A gdzie jest napisane że stanowisko kierownika jest przypisane jednej osobie do samej emerytury? Może należałoby co jakiś czas robić konkursy jak na oddziałach mają ordynatorzy? Czasami warto zejśc ze stołka na podłogę i zobaczyć jak pracuje personel.Z tej pozycji wiele spraw wygląda całkiem inaczej.Ja jestem za konkursami na kierowników.

    OdpowiedzUsuń
  132. A ja za nietykalnością do śmierci. Amen.

    OdpowiedzUsuń
  133. Panie Doktorze, niech Pan zamknie ten blog. To woła o pomstę do nieba.

    OdpowiedzUsuń
  134. O nie ,Wojtku proszę nie zamkaj, bo gdzie my diagności się podziejemy.Nie każdy musi tu przecież zaglądać.Nie ma przymusu.Pozdrowionka dla Ciebie Wojtku i wiernych blogowiczów.

    OdpowiedzUsuń
  135. Panie Doktorze! Proszę nie zamykać tego forum, bo tylko tu można się wypowiadać. Dziwi mnie milczenie w tej kwestii KIDL-u; wszak rozmowa i wymiana poglądów jest podstawą porozumienia. Jest niezrozumiałe, dlaczego nasza Izba broni się przed możliwością stworzenia takiej formy komunikacji dla swoich członków. Metodą "stłucz pan termometr, nie będziesz miał gorączki" (cyt. z prezydenta Wałęsy), daleko się nie zajedzie.
    A teraz przykład z życia wzięty: w sobotę byłam na wykładzie we Wrocławiu (wartość krytyczna). W poniedziałek ok 12:00 trafia do naszego Labu pacjent na kontrolę INR; wychodzi 18,5. Krew długo sączy się z miejsca wkłucia oraz małego zacięcia na twarzy-przy goleniu, rano.Biorę pacjenta "pod mankiet" i natchniona wiedzą z wykładu pędzę z nim na SOR. A tam doktor mówi, że to trzeba powtórzyć, że pewnie błąd...To, że chłopina wyglądał jakby wpadł twarzą w agrest i mu ciekło z tego zacięcia to nic!I to, że oprócz sintromu łykał jeszcze acard - to też nic!
    Na szczęście nic się nie stało, odstawił leki, po dwóch dniach przyszedł na kontrolę. A co by było, gdyby miał mniej szczęścia? Pozdrawiam wszystkie Koleżanki i Kolegów, szczególnie młodych; wiadomość tylko dla Was - nie wszyscy starzy kierownicy są tacy źli, zdarzają się całkiem fajne osobniki; z humorem, życiowym doświadczeniem i życzliwością, którzy naprawdę mogą wiele pomóc. Przecież będziemy odchodzić i wtedy Wy zajmiecie nasze miejsce. Taka jest kolej rzeczy...W końcu dinozaury też kiedyś wyginęły.
    Stara Kierownica

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Osoby zatrudnione na stanowisku kierownika laboratorium nie krócej niż rok przed dniem wejścia w życie rozporządzenia, które posiadają I stopień specjalizacji w dziedzinie mającej zastosowanie w diagnostyce laboratoryjnej lub nie posiadają specjalizacji, mogą być zatrudnione na tym stanowisku, jednak nie dłużej niż do dnia 31 grudnia 2012 r." Myślę, że dotyczy to też tych fajnych osobników z humorem, życiowym doświadczeniem i życzliwością ...pozdrawiam. Stara Pracownica

      Usuń
  136. Fakt niezaprzeczalny :)
    Stara kierownica z dwójką i humorem

    OdpowiedzUsuń
  137. Niestety zazdroszczę takiego kierownika z humorem i życzliwego.Niektórzy byli złośliwi za czasów swojej kadencji a jak zbliża się czas odejścia na emeryturę nie odchodzą godnie tylko nadal podkładają nogi.Cóż może kiedyś będą żałować swojego postępowania ale już wtedy nic nie mogą tu naprawić.W pamięci pracowników takimi zostaną.

    OdpowiedzUsuń
  138. Kochani ,jak nie wiadomo o co chodzi , to napewno chodzi o pieniądze. !!
    Nasi ministrowie edukacji chcą na czymś zarobić , ale na kim ? Oczywiście nie na lekarzach bo oni załatwili sobie ustawę , która min, mówi ,że nie ma bez nich kontraktu ; nie na pielęgniarkach , bo zaraz postawią namiot przed sejmem.Najlepiej na diagnostach -ich nikt nie broni ,to można ich oskubać jak przysłowiową kurę.Cóż chcą nas zeszmacić , wymieszać , zniszczyć!!!!
    Może niedługo pojawią się reklamy typu: "Chcesz być diagnostą to proszę bardzo , my Ci pomożemy.Z nami nie zginiesz.To nic ,że jesteś hutnikiem , stoczniowcem ,zdunem , MY CI POMOŻEMY.Z nami BĘDZIESZ DIAGNOSTĄ."
    Wstyd i HAŃBA. Tak zniszczyć piekny zawód diagnosty ,O zgrozo .

    OdpowiedzUsuń